Surowe jedzenie (
raw foods) to pokarm, który jak sama nazwa wskazuje jest surowy lub poddany delikatnej obróbce termicznej, jednak nie większej niż 42*C. Jak można się domyślić, takie jedzenie jest o wiele cenniejsze pod względem wartości odżywczych i właściwości zdrowotnych od żywności silnie przetworzonej, choć zdarzają się wyjątki (np. pomidor i likopen, o którym pisałam
TUTAJ).
Terrasana, marka oferująca zdrową, organiczną żywność w swoim asortymencie posiada także produkty sygnowane jako
RAW SUPERFOOD. Wśród nich znaleźć można m.in.
młody jęczmień,
nasiona konopi,
jagody maqui oraz
kakao. Ich recenzje, w tym niektóre właściwości zdrowotne znajdziecie poniżej.
Każdy produkt podlinkowałam, przez co możecie wejść na stronę Terrasana i dowiedzieć się więcej o danym superfoods, np. wartościach odżywczych, zastosowaniu.
Z młodym jęczmieniem miałam styczność już spory czas temu. Nie polubiliśmy się za bardzo ze względu na charakterystyczny, intensywny, trawiasty smak. Jednak łatwo można go zamaskować poprzez łączenie z innymi produktami, np. słodkimi owocami. W ten sposób bez problemu można go przemycić, a nasze danie będzie dzięki temu wzbogacone w wartości odżywcze i nabierze ładnej, naturalnej, zielonej barwy.
Właściwości zdrowotne:
↣ źródło witamin: B1, B2, B3, B5, B9, C, E,
↣ źródło minerałów: wapń, miedź, żelazo, magnez, potas, cynk, beta-karoten,
↣ bogaty we flawonoidy wykazuje silne działanie antyoksydacyjne, a więc niszczy wolne rodniki,
↣ wpływa pozytywnie na układ krążenia, zmniejszając poziom LDL ("złego" cholesterolu),
↣ polecany dla osób zmagających się z anemią, dzięki zawartości żelaza,
↣ ma właściwości odchudzające - oczyszcza organizm i usprawnia przemianę materii, a to wszystko dzięki dużej zawartości błonnika pokarmowego,
↣ obecność chlorofilu wykazuje działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne,
↣ pozytywnie wpływa na koloryt skóry, stan włosów i paznokci.
Konopie spożywcze również są mi dobrze znane. Próbowałam już ziaren konopi, nasion konopi w wersji z masłem orzechowym (a więc samych nie) oraz białko konopne. Wiem, że nasionka te posiadają specyficzny smak, łatwy do rozpoznania w produkcie. Te w wersji surowej według mnie odznaczają się nieco innym smakiem. Są one bardzo delikatne i mogłabym je porównać do smaku świeżych orzechów, dopiero co zerwanych z drzewa. Na pewno czuć tą "surowość" (mam nadzieję, że wiecie mniej więcej o co mi chodzi