W ubiegły weekend w Gdyni odbyła się trzecia i do tej pory największa edycja "See Bloggers" czyli konferencji dla blogerów, vlogerów i youtuberów. W tym roku zaproszono 600 autorów blogów/vlogów z całej Polski i jest mi niezmiernie miło, że znalazłam się w tej grupie. Sama konferencja była dla mnie wielkim i emocjonującym przeżyciem, ale po kolei...
Zacznę od tego, że do tej pory nie miałam okazji odwiedzić Trójmiasta. Postanowiłam więc połączyć przyjemne z pożytecznym i wybrałam się tam na kilka dni przed wydarzeniem. aby spędzić nad morzem część urlopu. Trójmiasto bardzo mi się podobało. Mimo, że woda w morzu była zimna i ani razu sie nie zamoczyłam, to bardzo miło było posluchac szumu fal, zrobic sobie długi spacer brzegiem morza, czy obejrzeć film w Kinie Letnim na Sopockim Molo. Nie obyło sie również bez pysznych gofrów, lodów świderków i wspanialego, świeżego dorsza :)
W sobotę z samego rana dotarłam do Gdyni, gdzie odbywał się SeeBloggers. Już od wejścia zakręciło mi się w głowie od ogromu dostępnych tam atrakcji. Cały obszar konferencji został podzielony na strefy tematyczne, gdzie odbywały się liczne warsztaty. Była też strefa otwarta, w której można było posłuchać ciekawych wykładów prowadzonych przez największe gwiazdy polskiej blogosfery. Wykłady dotyczyły głównie szeroko pojętego marketingu, pozyskiwania odbiorców, poruszały kwestie zarabiania na blogowaniu oraz budowania własnej marki. Jeśli chodzi o warsztaty-tu ciężko było mi się zdecydować, które z nich wybrać, bo wszystkie były kuszące-fotograficzne, kulinarne, kosmetyczne, podróżnicze...do wyboru, do koloru. Dodatkowo dookoła porozstawiane były stoiska sponsorów, gdzie można było np. pobawić się w robienie kuchni molekularnej (robiłam kawowy kawior jako dodatek do lodów waniliowych, próbowałam też obłędnych lodów borowikowych z tymiankiem), dobrać idealny dla siebie zapach perfum, zrobić sobie manicure, czy dowiedzieć się czegoś o nowinkach technologicznych.
 |
| Lody waniliowe się robią |
 |
| Lody borowikowe z tymiankiem |
 |
| Lody waniliowe z kawiorem z kawy |
Atrakcji było tyle, że ciężko było mi się "połapać" w grafiku co, kiedy i gdzie ;)
W pierwszy dzień słuchałam głównie wykładów. Wybrałam sie również na warsztaty kosmetyczne z marką Eveline, gdzie miałam okazję przetestować kosmetyki z najnowszej serii oraz nauczyć się kilku makijażowych trików.
 |
| Czy wiecie, że opakowania najnowszych kosmetyków Eveline pachną?! |
Następnie były warsztaty kulinarne z Agatą Jędraszczak, autorką bloga
Kuchnia Agaty. Agata okazała się bardzo miłą, cały czas uśmiechnietą i pełną energii osobą. Wspólnie przygotowaliśmy kilka tart słodkich i wytrawnych oraz wspaniałe pasty kanapkowe.
 |
| Pyszne pasty: z zielonego groszku, z bialej fasoli, z wedzonego łososia i hummus |
Do hotelu wracałam oszołomiona ilością zdobytej w tym dniu wiedzy, ale to jeszcze nie był czas na odpoczynek, bowiem czekała na nas gorąca impreza integracyjna w stylu Havana Night. Szczegóły pominę, ale myślę, że wszyscy dobrze się bawili ;)
W niedzielę rano wszyscy uczestnicy konferencji byli dosyć niemrawi i lekko zmęczeni wydarzeniami poprzedniej nocy, ale Belvita zafundowała nam pyszne śniadanie, które postawiło nas na nogi.
 |
| Śniadanie z Belvitą |
Drugi dzień konferencji upłynął mi pod znakiem warsztatów kulinarnych. Na pierwszy ogień "Kuchnia w stylu eko" z ekipą gdyńskiego Feed My Soul Bistro. Uczyliśmy się jak przygotować pyszne, zdrowe i tanie dania z sezonowych produktów. I powiem Wam, ze pesto z czerwonej kapusty rozwaliło system ;)
 |
| Pesto z czerwonej kapusty. Widzicie ten piękny kolor? :) |
Kolejne wrsztaty prowadził Joseph Seeletso. Józek to równy gość. Widać było, ze gotowanie to jego pasja, aż miło było patrzeć na jego kulinarne wyczyny. Dorsz pieczony w suszonych pomidorach z ziemniakami i kasztanami oraz szpinakiem blanszowanym w mleku kokosowym był chyba najlepszą potrawą, jakiej w życiu próbowałam. Wołowina medium rare podana na soczewicy z warzywami z dodatkiem salsy z pieczonej papryki i czosnku też niczego sobie ;)
 |
| Gotujemy z Josephem |
 |
| Wołowina podawana na soczewicy z warzywami z salsą z pieczonej papryki |
Na koniec warsztaty z przesympatycznym Tomkiem Czajkowskim z
Magicznego Składnika.
Wspólnie przygotowaliśmy danie kuchni gruziskiej - roladki z pieczonych plastrów bakłażana z pastą z orzechów włoskich i pieczonego czosnku z dodatkiem granatu.
Pychotka!
 |
| Gruzińskie roladki z bakłażana |
A najlepsze było to, że we wszystkich warsztatach uczestniczyli wspaniali ludzie z pasją i z podobnymi zainteresowaniami. Można było wymieniać się spostrzeżeniami, doświadczeniami i poznać blogerów, z któymi do tej pory mialo się tylko "wirtualny" kontakt.
 |
| Z Weroinka-autorką bloga lekkojakhel.pl |
Podsumowując: SeeBloggers to genialna atmosfera, wspaniali ludzie i ogom wiedzy. Jedynym minusem była ilość atrakcji i bardzo napięty grafik...aby się ze wszystkim "wyrobić" trzeba było biegać z jednych zajęć na kolejne i niestety często wartościowe wykłady/warsztaty nakładały się na siebie czasowo. Wierzę, że kolejne edycje będą miały bardziej uporządkowany grafik i będą jeszcze lepsze :)
Do domu wróciłam zmęczona ale i szczęśliwa. W niedzielę nie mogłam zasnąć, tyle nowych pomysłów kłębiło mi się głowie. Teraz, gdy emocje już opadły wracam do Was mega zainspirowana, z milionem nowych pomysłów i przede wszystkim-z ogromną motywacją :)
Chciałabym serdecznie podziękować organizatorom SeeBloggers za zaproszenie na tak prestiżowe wydarzenie oraz wszystkim współuczestnikom za wspólnie spędzony czas i świetną zabawę.
Mam nadzieję, że spotkamy się ponownie w marcu :)