Stosuję wiele produktów do oczyszczania twarzy. I poza tymi, które mają przeznaczenie "myjące" są też te, które to oczyszczanie wykańczają.
Na mojej komodzie znajduje się wiec nie tylko płyn micelarny lecz także tonik,
mleczko czy olejek.
Przyznam się Wam do czegoś.
Dawniej nie zawsze dwuetapowo oczyszczałam twarz.
Czasem po macoszemu traktowałam tę dwuetapowość korzystając albo ze środków do mycia twarzy typu
żel,
olejek czy pianka do mycia twarzy.
Później wycierałam twarz ręcznikiem i przechodziłam do nakładania serum czy kremu.
Innym razem nie korzystałam z wody, gdy mi się spieszyło i wygodnie nalewałam produkt na wacik i voila, demakijaż z głowy.
Moja świadomość zdecydowanie pogłębiła się po przeczytaniu książki
"Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji." wszystko się zmieniło. I wcale okazało się, że zmieniając coś w swoim życiu w tej dziedzinie nie muszę wcale wydawać wielu pieniędzy, bo niemal wszystkie kosmetyki miałam w domu, ale albo nie chciało mi się tym tak dogłębnie zajmować, albo nie wiedziałam w jaki sposób i w jakiej kolejności połączyć na przykład 5 spośród dostępnych mi kosmetyków.
Dziś zapraszam na recenzję płynu micelarnego dedykowanego dla cery naczynkowej (takiej jak moja). Muszę Wam jeszcze dodać (bo jestem łowczynią okazji), że kosmetyki tej firmy zakupiłam wraz z (chyba grudniowymi) numerami magazynu Joy i Cosmopolitan za niecałe 7 zł (przy czym sam płyn kosztuje w drogeriach ok. 15).
Płyn micelarny do cery naczynkowej, Dax Perfecta Oczyszczanie
Płyn umieszczony został w 200 ml butelce. Opakowanie niczym fantastycznym na tle innych produktów się nie wyróżnia, a nawet można uznać, że trochę zatrzymało się w czasie.
W środku butelki znajduje się
bardzo rzadkiej konsystencji płyn, jeśli miałabym porównać jego konsystencję to jest on taki sam jak woda.
Produkt zabarwiony jest na
lekko różowy kolor. Po otwarciu butelki uwalnia się jego
przyjemny zapach, który niewątpliwie przypomina różaną konfiturę. Bardzo mi on odpowiada, bo moja twarz po jego użyciu pachnie jak pączek.
Nakrętka zamykana na klik, w nakrętce
otwór jest średniej wielkosci, ale mimo to i tak bardzo rzadko udaje mi się nie rozlać produktu poza wacik. Po prostu w moim odczuciu powinien być on mniejszy, choć moja mama twierdzi, że jej się to niemal nie zdarza i to ja jestem mało ostrożna.
Płyn micelarny
nie wykazuje jakichś wspaniałych efektów jeśli chodzi o pielęgnację cery naczynkowej. Nie dzieje się to ani w bezpośrednim kontakcie, czyli nie chłodzi cery, ani w dłuższym działaniu.
Jeśli chodzi o demakijaż:

- fajnie odświeża cerę po nocy czy wysiłku fizycznym bez makijażu
- bardzo dobrze usuwa podkład
- średnio radzi sobie z pełnym makijażem (baza, podkład, puder i rozświetlacz, brązer, róż itp)
- szybko usuwa ślady cienia do powiek, kredki i konturówki
- bardzo dobrze usuwa pomadki i błyszczyki
- niezbyt dobrze radzi sobie z tuszem i eyelinerem
Plusy: - ładny zapach
- radzi sobie z większością makijażowych pozostałości
- fajnie odświeża
Minusy:- zbyt duża wylewka
- nie do każdego rodzaju demakijażu
- przeznaczenie do cery naczynkowej to prawdopodobnie zwykły shit
Kupione w: dodatek do gazety
Cena: ok. 15 zł w drogerii
Czy kupię ten produkt ponownie: nie, za tę cenę jest o wiele lepszych płynów micelarnych