W zasadzie jest już po świętach, ale chciałam Wam pokazać
przepis na piernik - najlepszy - pieczony od lat w moim domu. Wiecie, to ten z serii takich, które gdy ktoś spróbuje, od razu bierze przepis. I tak już podobnie jak w przypadku tego
sernika - gdzie bym nie była na święta, to zawsze są te dwa klasyki: u mamy, u babci, u teściowej, u sąsiadki, ciotek-klotek - słowem wszędzie.
Czy u Was przepis jest znany?
Miałam okolicznościowo dodać już post przed kolejnymi świętami, ale w ramach akcji durszlakowej pojawia się dziś :)
Piernik ten jest
mięciutki i dzięki temu pyszny, zupełnie inny w konsystencji niż tradycyjne pierniki :)
Piernik kanadyjski
Przepis na standardową prostokątną blachę (np. 39x24)
1/35 ciasta
Ciasto:
- 3 szklanki mąki
- 1 szklanka miodu
- 1 szklanka oleju
- 1 szklanka esencji z herbaty (zaparzyć z 3 łyżeczek herbaty liściastej)
- 4 jajka
- 3/4 szklanki cukru
- 2 łyżeczki sody
- 2 op. przyprawy do piernika
- łyżka ciemnego kakao
Jajka ubić z cukrem. Dodać resztę składników, prócz mąki, którą dodajemy na koniec. Zmiksować. Upiec 3 placki.
Budyń do masy:
- 2 szklanki mleka
- 2 łyżki mąki
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1/3 szklanki cukru
- 1 cukier waniliowy
Ugotować budyń i wystudzić.
Dodatkowo
- kostka margaryny
- sok z z 1/2 cytryny
- powidłą
Utrzeć 1 margarynę, dodać dok z cytryny.
Na placek położyć 1/2 dużego słoika powideł, rozsmarować 1/2 część masy, przykryć plackiem i czynność ponowić. Przykryć plackiem, polać polewą, posypać cukierkami.
Polewa kakaowa
- 2 łyżki wody
- 1/2 kostki margaryny
- 3 łyżki ciemnego kakako
- 1/2 szkl. cukru
Gotować do uzyskania odpowiedniej konsystencji stale mieszając
