Ballada o drobnym karciarzu, Lawrence Osborne
Wydawnictwo Znak Literanova, Kraków 2016
Uzależnienie to bytowanie człowieka na granicy realności i pewnego złudzenia, złudzenia które popycha do rzeczy irracjonalnych i przepełnionych walką.
Dla Doyle'a walką jest gra, ale nie o zwycięstwo tu chodzi.
Podejmuje walkę, której ideą jest ryzyko a nie wygrana. Swoje życie utracjusza zaplanował już dawno. Właściwie już wtedy gdy wdał się w przedziwny związek z madame Butterworth, wdową po bardzo bogatym właścicielu kopalni miedzi.
Doyle wkroczył do gry. Przybrał rolę gracza, oszukiwał sam siebie. Zwykły, przeciętny facet nauczył się akcentu i kopiował styl młodzieńców z Oksfordu.
Stworzył siebie takim, by żyć i realizować swoje plany. Stał się dla staruszki nie tylko przyjacielem, ale także lekarzem i kimś kto wypełnił jej żałobę po zmarłym mężu. Kobieta zafascynowana klasą i dystyngowanym obyciem Doyle'a powierzyła mu wszystko, w tym dostęp do konta, oszczędności i to co po mężu jej zostało. A było tego nie mało.
Bohater "Ballady..." zdecydowanym ruchem od czasu do czasu upłynniał ten spadek. Przelewał coraz większe sumy na swoje konto. Aż w ciągu kilku lat zgromadził tyle, że bogactwem przewyższał wszystkie znane mu osoby. Wtedy też pomyślał, że najwyższy czas się ulotnić.
Niebagatelne znaczenie ma fakt, że obrał na swoje miejsce na ziemi Makau, jedno z najgęściej zaludnionych miast na świecie i w samych Chinach. Makau nie słynie tylko z liczby mieszkańców na metr kwadratowy, to także miasto kasyn, hulaszczego życia i prostytutek.
Doyle korzysta z dobrodziejstw kasyn. Co wieczór zjawia się w kolejnych przybytkach gdzie przepuszcza pieniądze, ale także czasem wygrywa. Nie ma to wszystko jednak żadnego znaczenia.
Nie o pieniądze, nie o wygrane tu chodzi a o samą rozgrywkę. Szczęście było siłą podporządkowującą wszechświat, mogło cię stworzyć albo zniszczyć w ciągu jednego uderzenia serca.
Bakarat to gra nie wymagająca znajomości logiki, to nie gra taktyczna. To zwykła losowa rozgrywka, w której dominujący jest jedynie łut szczęścia.
Doyle ma sporo szczęścia, zwycięstwa przychodzą mu łatwo, ale przegrana wkrada się do jego kieszeni równie szybko. Przeciwnicy zarzucają mu, że opracował sobie jakaś taktykę, że gra nieuczciwie.
Nazywają go Lord. Lord Doyle. Nikt nie wie nic o jego pochodzeniu, na czym dorobił się tak wielkich pieniędzy. Wszyscy jednak widzą w nim potencjał.
Jedynie Doyle wie jak nędznym i zniszczonym robakiem jest w środku.
Gdy na swej drodze spotyka call girl Dao-Ming jego życie zaczyna nabierać sensu. Tworzy wokół siebie to czego w głębi duszy pragnął: niewielką drobinę czułości, zależności od drugiej osoby.
Jak trwały i sensowny związek może stworzyć jednak stale przepity hazardzista i prostytutka, której brak ambicji?
Utwór Lawrenca Osborne nie jest książką, po którą sięgnąć może każdy. To piękna, liryczna ballada o życiu, sensie i jego braku. O lawirowaniu, letargu i chwilowych zrywach. W powieści nic nie jest oczywiste, złudzenia pojawiają się i rozmywają jak papierosowy dym. Życie zdaje się być chwilą, momentem zaczepionym w istnieniu świata.
Powieść trzeba czytać z sensem, zatopić się w narracji osadzonej w dość zawiesistym świecie. Nie jest to powieść, którą czyta się lekko. Wymaga od czytelnika zastanowienia się, przemyśleć a niejednokrotnie spojrzenia na bohaterów literackich arcydzieł, którzy podzielili los Doyle'a czy Dao-Ming.
W powieści pojawiają się zwroty w języku chińskim. Nieszczególnie lubię tego typu urozmaicenia w tekście ale z drugiej strony rozumiem, że nie wszystkie idiomy da sie sensownie ukazać.
Lawrence Osborne (ur. w 1958) – brytyjski pisarz, dziennikarz i podróżnik mieszkający obecnie w Bangkoku. Studiował języki nowożytne w Cambridge i na Uniwersytecie Harvarda. Po studiach prowadził podróżniczy tryb życia.
Jego powieść
Przebaczenie znalazła się na listach najlepszych książek 2012 roku według m.in. czasopism „The Guardian”
[4], „The Economist”
[5] i „Library Journal”
[6]. Natomiast
The wet and the dry wyróżniono na liście najlepszych książek 2013 roku przez „The New York Times”
[7].
- Po przeczytaniu tej książki zyskałam 2,6 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 137,30 cm