"Jajcarne" babeczki. Mnie zaskoczyły i pokazały jak łatwo można zrobić pożywne śniadanie, które je się z uśmiechem na twarzy. Ze świeżo wyciskanym sokiem czy poranną kawą to naprawdę dobry początek dnia. Można je również śmiało zabrać ze sobą do pracy czy na uczelnie i zjeść na zimno jako drugie śniadanie.
Składniki ( na 2 babeczki)
- 2 jajka
- 2 plasterki szynki
- malutki kawałek fety
- kilka listków bazylii
- 2 pomidorki koktajlowe
- jak ktoś lubi: pietruszka, koperek
- sól, pieprz
Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni (u mnie bez termoobiegu). Foremkę na muffina smarujemy troszkę masłem a następnie wykładamy spód i boki szynką. Najlepiej z jednego plasterka wykroić długi pasek- on będzie na bok foremki a resztę wyłożyć na spód. Na szynkę dodajemy poszatkowane listki bazylii, pokruszoną fetę oraz pokrojonego na mniejsze kawałki pomidorka koktajlowego. Na wszystkie składniki ostrożnie wbijamy jajko i posypujemy koperkiem, pietruszką lub znów bazylią w zależności od upodobania. Doprawiamy na wierzch solą i pieprzem.Tak przygotowane babeczki pieczemy około 15 minut do ścięcia białek.