Lubię odkrywać kulinarne nowości. Dawniej z wielką obawą wchodziłam do sklepów rybnych lub mięsnych. Nadal nie mam zbyt dużej wiedzy na temat mięsa, ale polubiłam kupowanie ryb. Cóż z tego, że większości z nich nie znam? Nie poznam, dopóki nie posmakuję. A to jest możliwe dopiero po zakupie i przyrządzeniu. Sprzedawcy w Polsce niestety nie zawsze wiedzą, jak ryby przyrządzić, ale przynajmniej wiedzą, skąd ryba pochodzi. A przyrządzenie i tak jest kwestią gustu. Minęły czasy sztywnego trzymania się przepisu. Smakosze po prostu eksperymentują. I takich eksperymentalnych dań należy moja dzisiejsza potrawka. Eksperyment udany