Podobny przepis znajdziecie w książce Jadłonomi. A przynajmniej recepturę na pulpeciki. Ja osobiście nie przepadam za cukinią i bakłażanem, ale w tym daniu bardzo fajnie można je przemycić.
Bardzo się cieszę, że mimo mojej długiej nieobecności dalej ktoś trafiał tutaj i mam nadzieję inspirował się moimi przepisami. Nie ukrywam, że pisanie i gotowanie sprawia mi przyjemność i w przyszłości fajnie byłoby móc się z tego utrzymywać. Teraz jednak nie mam takiej możliwości ale pracuję nad tym. Nie lubię zaczynać czegoś i zostawiać nieskończonego, więc na razie skupiam się na skończeniu studiów a blog jest na drugim planie.
Składniki:
1 bakłażan
1 cukinia
5-6 ząbków czosnku
odrobina oliwy z oliwek
3 pomidory
1 średnia cebula
250 gram tofu naturalnego
4 łyżki sosu sojowego
½ szklanki płatków jaglanych lub owsianych
1 łyżeczka wędzonej papryki
szczypta chili w proszku
garść posiekanych świeżych ziół (oregano, majeranek, rozmaryn)*
olej do smażenia
*możesz użyć również ziół suszonych łącznie dodaj 1 i pół łyżeczki
Zacznijmy od warzyw. Cukinię i bakłażana obierz lub dobrze wyszoruj skórkę. Pokrój w niedużą kostkę. Pomidory sparz i obierz ze skóry. Cebule i czosnek drobno posiekaj.
W garnku lub na dużej wysokiej patelni rozgrzej oliwę. Dodaj cebulę z czosnkiem i lekko podsmaż. Następnie dodaj pozostałe warzywa i duś aż całość będzie miękka a pomidory się rozpadną. Możesz doprawić pieprzem i ewentualnie solą.
Pulpeciki wykonasz umieszczając wszystkie składniki w kielichu blendera. Tofu wcześniej pokrój na mniejsze kawałki. Zmiksuj na gładką masę. Jeśli będzie za sucha dodaj odrobinę wody. Jeśli za rzadka – pomogą płatki jaglane.
Formuj kilki odrobinę większe od orzecha włoskiego. Smaż na mocno rozgrzanym oleju do zarumienienia (około 2 minuty). Odsącz na ręczniku kuchennym lub pergaminie.
Jeśli masz zamiar zjeść całość za jednym razem wymieszaj delikatnie pulpety z duszonymi warzywami. Jeśli planujesz zostawić część na później przechowuj osobno warzywa i pulpeciki (nie nasiąkną i będą dalej chrupiące z wierzchu).
Całość posyp jeszcze świeżymi lub suszonymi ziołami i świeżo mielonym pieprzem.