Wiem, że serwowanie potraw z curry, nie jest najlepszym pomysłem w takie upały. Nic jednak nie poradzę, że uwielbiam tę przyprawę i czasem wręcz dostaje ślinotoku na myśl o tym smaku. Dzisiejsza potrawa będzie prostym, szybkim daniem, które jak zwykle nie wymaga wielkich umiejętności kulinarnych. Ze zwykłego ziemniaka i naturalnego tofu, można wyczarować pyszną potrawę, co postaram się dziś udowodnić.

- 1/2 kg ziemniaków,
- 1 kostka tofu naturalnego,
- garść posiekanej nataki pietruszki,
- 3 małe cebule,
- 2 ząbki czosnku,
- 1 łyżeczka curry,
- szczypta cynamonu,
- 1/2 łyżeczki czerwonej papryki,
- szczypta papryki chilli,
- szczypta kurkumy,
- pieprz, sól,
- olej z pestek winogron.
- Ziemniaki obieramy i gotujemy.
- Na patelni rozgrzewamy olej, podsmażamy cebulę, czosnek i przyprawy.
- Tofu kroimy w kostkę i wrzucamy do przyrumienionej cebuli oraz przypraw.
- Ziemniaki, rozdrabniamy ( najlepiej potrząsając garnkiem ) i dorzucamy na patelnię. Chwilę podsmażamy, doprawiamy pieprzem i solą..
- Ściągamy patelnię z ognia i dodajemy natkę pietruszki.
Nie będę ukrywał, że pomysł na to danie był nieco inny. Pierwotna wersja, obejmowała mleczko kokosowe jako wykończenie i jednocześnie sos. Niestety 5 puszek nabytych w dyskoncie Biedronka, okazało się być produktem najniższej jakości, nie nadającym się do niczego. Po raz kolejny minimalizm wygrywa i sprawia, że danie powala smakiem. Życzę udanego, szybkiego gotowania, oraz smacznego :)