Ze wszystkich grillowych pomysłów dla mnie klasyką, bez której nie wyobrażam sobie biesiady na powietrzu - są właśnie szaszłyki. W każdej postaci ;) mięsne, wegetariańskie, owocowe i serowe.
Dlatego na rozpoczęcie sezonu skusiłam się na opcję wege z bio tofu ziołowym oraz mięsną z kawałkami wieprzowiny. W obu przypadkach dodatki stanowiły cebula, pieczarki, papryka, kabeczek oraz pomidorki koktajlowe.
Mniam :)