To powiem Wam tak. Są takie ciasta, po których można czuć się dobrze, można zjeść odżywczy posiłek i nie mieć dużych wyrzutów sumienia. Należy tylko spreparować je z paru fajnych zamienników klasycznych dodatków do ciasta i wychodzi nam wypiek, który pociesza w monotonii jedzenia i jest napędzaczem dobrej energii.
Jest miękkie, pachnące kokosem i trzyma formę. Ogólnie, to pakuję, zabieram w podróż i nie patrzę na obwarzanki, bo po co, jak ma się w pod ręką takie ekstra cudo, którego nie dostaniecie w żadnej piekarni w Polsce, tylko w swojej własnej :))
Składniki:3 jajka60g oleju kokosowego, rozpuścić50g miodu100g mąki ryżowej100g mąki owsianej30g wiórków kokosowych1/3 szklanki mleczka kokosowego1 łyżeczka proszku do pieczeniaszczypta soli100g malin, świeże lub mrożone3-4 łyżki groszków czekoladowych lub pokrojonej czekolady
wierzch:malinykawałki białej czekolady
Jajka zmiksować, dodać rozpuszczony olej z miodem. Następnie wsypać mąki, wiórki, proszek, sól i mleczko. Wymieszać na gęstą masę. Dodać maliny, czekoladki i wymieszać.Podłużną blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia, wlać masę, wyrównać, poukładać na wierzchu parę malin i ewentualnie kawałki czekolady.Piec 45 min. w temp. 180 st. C.