Trzy warstwy chleba (następnym razem zdecydowanie własny, nie tostowy),
na pierwszym 'pięterku' masło, pieczony indyk i domowej roboty konfitura z żurawiny,
na drugim piętrze majonez, roszponka (można skropić oliwą z octem jabłkowym i doprawić),
a na wierzch plastry awokado i crema di balsamico. Przykryte trzecim tostem.
Najlepsza po zgrillowaniu jak panini. Krojona na dwa albo cztery trójkąty.
Podawana na patyku do szaszłyków.
I jaka piękna ;)