Przyznaję się. To pierwsza pieczona karkówka w moim życiu. I powiem szczerze, że całkiem udana, jak na pierwszy raz :) To z pewnością dzięki glinianemu, rzymskiemu garnkowi, w którym była pieczona (z garnkiem rzymskim to też był debiut). Wyszła soczysta, miękka i pachnąca mieszanką ziół. Sos ma ciekawą konsystencję, bo właściwie jest słodkim puree z marchewki, które doskonale uzupełnia smak mięsa. Polecam :) Przepis cytuję z interesującego bloga o garnku rzymskim:
garnekrzymski.pl
Pieczona karkówka z sosem mięsno-marchewkowymSkładniki:
- 1 kg karkówki bez kości,
- 3 duże marchewki,
- 3 średniej wielkości cebule,
- przyprawy: sól, pieprz, czosnek, mieszanka ziół (rozmaryn, bazylia, tymianek, szałwia, mięta pieprzowa, cząber ogrodowy, oregano i majeranek)
Garnek rzymski pojemność 2,5 l
Karkówkę myjemy i osuszamy papierowym ręcznikiem, nacieramy przyprawami i odstawiamy na minimum 1 godzinę do lodówki.
Garnek rzymski, wraz z pokrywką, moczymy w wodzie około 20 minut.
Mięso i grubo pokrojone warzywa (marchew i cebulę) przekładamy do garnka.
Garnek Rzymski wstawiamy do zimnego piekarnika, mięso z warzywami pieczemy w temp. 200 st C, około 1,5 - 2 godziny (piekłam 2 godziny).
Przygotowanie sosu: sos wytworzony podczas pieczenia mięsa zlewamy do garnuszka i miksujemy z upieczoną marchewką i cebulką. Doprawiamy świeżo zmielonym kolorowym pieprzem, czosnkiem granulowanym, odrobiną cukru (pominęłam cukier, bo marchewki były dość słodkie).
Warto odłożyć kawałek upieczonej marchewki i pokroić ją w cienkie plasterki do dekoracji kleksa sosu na talerzu.