
Kotleciki to jeden z moich ulubionych sposobów na szybki, bardzo często wegański obiad. Można do woli kombinować ze składnikami. Nie mogło by się też obyć bez kotletów z brokuła. To warzywo lubi większość osób, jest łatwo dostępne, nadaje ciekawego smaku i bezsprzecznie cudownego koloru. Osobiście lubię go mocno doprawionego, także i podczas przygotowywania dzisiejszego przepisu nie szczędziłam przypraw, ale to pozostawiam do Waszej decyzji. Dodatkowo u mnie podane z wyrazistym sosem z pomidorów, gdyż właśnie ten duet lubię najbardziej, ale równie dobrze sprawdzi się tu np. czosnkowy. A może by takiego kotleta do bułki wsadzić i cieszyć się pysznym, modnym, wegańskim green-burgerem...;-)
OWSIANE KOTLETY BROKUŁOWE2 porcje || korzystałam z
TEGO przepisu- 1 średni brokuł
- 70g płatków owsianych
- 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
- ząbek czosnku
- łyżeczka tymianku
- łyżeczka rozmarynu
- 1 mała cebulka
- olej (u mnie kokosowy) do smażenia
Brokuła obrać i dokładnie przepłukać na sitku. Następnie umieścić różyczki w garnku, zalać wodą, posolić i zagotować. Brokuł będzie gotowy, kiedy po wbiciu widelca, będzie miękki, ale nadal jędrny.
Tak ugotowanego i przestudzonego brokuła odcedzić, a następnie przełożyć do pojemnika blendera.
Do brokuła dodać czosnek, wszystkie przyprawy i zioła oraz posiekaną cebulkę. Całość zmiksować, ale nie na całkiem gładki krem. Do masy wsypać zmielone siemię lniane oraz płatki owsiane i wymieszać łyżką.
Na patelni rozgrzać olej (doskonale sprawdza się kokosowy, bo dodatkowo nadaje przyjemnego posmaku). Z masy formować kotleciki i kłaść na rozgrzany olej. Gdy jedna strona się zarumieni, przewrócić na drugą. Kotleciki podałam z pikantnym sosem pomidorowym.
