Jesiennych przepisów ciąg dalszy - tym razem na tapecie warzywa korzeniowe. Z tej okazji przeprosiłam się nieco z dynią, choć na razie tylko Hokkaido - okazało się, że po upieczeniu we właściwym towarzystwie, nawet da się zjeść ze smakiem. Poza nią do piekarnika powędrowały ziemniaki, burak i pietruszka - muszę powiedzieć, że razem z pęczakiem robią za znakomity zestaw lunchowy do pracy. Ale też świetnie sprawdzają się jako dodatek np do gulaszu... o czym w następnym odcinku ;)
Pieczone warzywa korzeniowe na ostro
(3-4 porcje)
1 niezbyt duża dynia hokkaido
2 duże ziemniaki
1 średni burak
opcjonalnie 1 marchewka i 1 duża pietruszka
1 łyżka ziaren czarnuszki
1/2-1 łyżka płatków chili
opcjonalnie 1 łyżka ziół prowansalskich lub marokańskich (będzie ostrzej)
sól, pieprz (u mnie ziołowy)
oliwa
pęczak ugotowany zgodnie z przepisem na opakowaniu
Piekarnik rozgrzać do 200 st. C. Warzywa obrać, umyć, pokroić w kostkę i wrzucić do dużej miski. Z dyni wybrać środek z pestkami, a miąższ również obrać i pokroić w kostkę, następnie dodać do miski. Skropić warzywa 3-4 łyżkami oliwy i posypać wybranymi ziołami oraz solą, dokładnie wymieszać. Rozłożyć w jednej warstwie na dużej blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piec ok 45 minut, w międzyczasie z raz przemieszać. Jeśli warzywa są miękkie po tym czasie, wyjąć, jeśli nie - piec aż zmiękną. Wymieszać z pęczakiem i podawać. Smacznego!