Lubię, kiedy desery łączą w sobie pyszny smak oraz pożywne i prozdrowotne właściwości i takie właśnie jest to ciasto. Fajnie jest dorzucić do masy odrobinę mielonych orzechów, w tym przypadku orzechów włoskich, których delikatny wytrawny cierpki smak doskonale przełamuje słodycz marchewki. Ciasto jest wilgotne, nie za suche, dlatego z kremu można spokojnie zrezygnować, jednak ja go uwielbiam, ponieważ doskonale tutaj pasuje.
Składniki:
Ciasto:
2 średnie marchewki (około 300g)
100g mielonych orzechów włoskich
200g mąki
200g cukru trzcinowego
125 ml neutralnego w smaku oleju (np. z pestek winogron)
2 łyżki nasion chia
1 łyżeczka sody
duża szczypta soli
szczypta gałki muszkatołowej
skórka i sok z ½ cytryny
Krem:
150g nerkowców (wcześniej moczonych w wodzie przez kilka godzin)
½ szklanki roślinnego mleka
2 łyżki cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny
garść orzeszków pinii do podania
Piekarnik rozgrzej do 180°C. Tortownicę o średnicy 23 cm wyłóż papierem do pieczenia.
Marchew obierz i zetrzyj na tarce o grubych oczkach. Nasiona chia zalej 6 łyżkami ciepłej wody i odstaw na bok.
Do miski przesiej mąkę, dodaj mielone orzechy, sodę, sól oraz gałkę muszkatołową i zamieszaj.
Do osobnej większej miski przełóż cukier i olej i za pomocą miksera utrzyj całość na kremową i nieco jaśniejszą masę. Wmieszaj startą marchew, nasiona chia, skórkę i sk z cytryny, a następnie połącz z pozostałymi suchymi składnikami.
Gotowe ciasto przełóż do przygotowanej tortownicy i wstaw do piekarnika na 45-50 minut. Wyjmij i pozostaw do przestudzenia.
Aby przygotować krem, do blendera wrzuć odcedzone orzechy, mleko, cukier puder oraz sok z cytryny i zmiksuj całość na gładki, jasny krem. Udekoruj nim wierzch ciasta i posyp uprażonymi orzeszkami piniowymi.