Jak pewnie wiecie, sympatia, szczera sympatia do kaszy manny, nie przeszła mi razem z pójściem do 4 klasy szkoły podstawowej. Ja ją lubię, bardzo lubię, do dziś. Wszystko co z kaszki manny, zjem chętnie, a jeszcze chętniej przygotuję. Tym razem przygotowałam sobie kolacyjną kaszę manną o smaku Tiramisu. Miałam bowiem ochotę na ten klasyczny włoski deser, ale jak wiadomo, czasu brak, a ochoty nie przełożę na za parę dni. Trzeba było szybko coś wymyślić i w ten oto sposób powstała ta manna. Robi się bardzo prosto, nie rezygnujcie z dodawania mascarpone, dzięki temu deser ma niezwykle kremową i delikatną konsystencję. I smakuje prawie jak klasyk. Sprawdzi się nawet na śniadanie. Zacząć dzień od tiramisu? Chyba lepiej być nie może.
Bardzo czekałam na ten weekend. I wiecie co? Nawet deszczowa pogoda, nie zepsuje mu humoru!
Składniki:
300 ml mleka migdałowego
5-6 łyżek kaszy manny
2 łyżki serka Mascarpone
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
1 łyżka kakao
Herbatniki lub biszkopty
Podgrzewam mleko razem z kawą, dodaję kaszę mannę i gotuję do zgęstnienia. Gdy kasza lekko przestygnie dodaję mascarpone i dokładnie mieszam.
Na dnie miseczki kruszę biszkopty, wykładam krem z kaszy manny, posypuję kakao i podaję z herbatnikami.