Pamiętacie
kokosanki, które kiedyś można było kupić w sklepie? Te
kokosowe batoniki są bardzo do nich podobne w smaku. Miękkie, bardzo wilgotne i lekko ciągnące się. Karmelowe (to za sprawą cukru muscovado) z rozpływającymi się w ustach kawałkami białej i ciemnej czekolady. Jeden z pyszniejszych wypieków jakie ostatnio jadłam w dodatku łatwy i szybki do zrobienia. Pycha. Polecam.
Batoniki kokosanki (kokosowe blondies)- 175 g wiórków kokosowych
- 175 g masła
- 300 g jasnego cukru muscovado
- 2 jajka, roztrzepane
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- 200 g maki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 50 g białej czekolady, posiekanej
- 50 g ciemnej czekolady, posiekanej
Piekarnik nagrzewamy do 180 st C, lekko natłuszczamy i wykładamy papierem do pieczenia foremkę o wymiarach ok 20 na 28 cm
Wiórki wysypujemy na blachę, wkładamy do piekarnika i od czasu do czasu mieszając prażymy. Wyjmujemy i pozostawiamy do wystudzenia.
Masło rozpuszczamy w rondelki umieszczonym na małym ogniu. Zdejmujemy z ognia, dodajemy cukier i mieszamy drewnianą łyżką.
Stopniowo dodajemy po jajku, potem ekstrakt z wanilii. Dodajemy przesiana maki i proszek do pieczenia i mieszamy. Na końcu dodajemy wiórki kokosowe oraz obie czekolady. Mieszamy po czym przekładamy do przygotowanej foremki i wygładzamy.
Pieczemy ok 20 - 25 minut, aż ciasto nabierze złotej barwy a patyczek włożony do środka pozostanie czysty.
Pozostawiamy do całkowitego wystudzenia w foremce, po czym kroimy na kwadraty.
Przepis z książki Lindy Collister "Cakes and bakes from my mother's kitchen"