Byłam w stolicy Łotwy przed świętami naprawdę krótko, bo w interesach. Zdążyłam zobaczyć stare miasto, zajrzeć na kilka jarmarków bożonarodzeniowych i już leciałam z powrotem do Wrocławia. Zauważyłam, że wszędzie, ale to wszędzie podają grzane wino z k...