Znowu mam fazę na niejedzenie mięsa. Czasem jest ona dłuższa, czasem krótsza, ale po prostu kiedy mi się wkręci, to nie mogę na nie patrzeć. Coś jednak na obiad wypada zjeść i trochę białka skądś wziąć, bo nie tylko mięso je ma i nie tylko ono nas nasy...