Ostatnio lubujemy się w szybkich plackach z owocami. Takimi bez miksera. Byle wymieszać i do pieca. I wiecie co? Najlepsze są!
Do tego roztopiłam 200 g mlecznej czekolady do gotowania. Dodałam kilka śliwek i wyszło boskie ciacho! Ma jedną wadę - znika w oka mgnieniu.
Składniki:- 2 szklanki mąki
- 1 szklanka cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 3 jajka
- 200 g czekolady do gotowania (moja była z Biedronki, ale w Lidl tez dostaniecie), albo użyjcie zwykłej
- 50 g masła
- 1/2 szklanki mleka
- 12 śliwek węgierek
Wykonanie:
Śliwki umyj, przedziel na połówki i usuń pestki. Piekarnik nastaw na 180 stopni. W kąpieli wodnej roztop czekoladę - w garnku zagotuj wodę, a na nim postaw metalową miseczkę z czekoladą i masłem, parująca woda ją roztopi. Jaja roztrzep widelcem, dodaj mleko, 1 i 1/2 szklanki mąki, cukier i proszek, dokładnie wymieszaj. 1/3 ciasta odlej a do reszty dodaj czekoladę z masłem i 1-2 łyżki mąki. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wylej czekoladowe ciasto. Potem białe i wymieszaj patyczkiem do szaszłyków lub łyżką. Poukładaj śliwki. Piecz 25-40 minut. Wyjmij z piekarnika i ostudź. Smacznego.