Rozgrzewający smak Azji. Zupa tajska z kurczakiem i mlekiem kokosowym. Cudownie rozgrzewa i jest świetną alternatywą dla rosołu podczas przeziębienia. Ma wspaniały żółty kolor i piękny zapach. Jest niezmiernie sycąca, a do tego pobudza metabolizm dzięki odrobinie papryczki chili.
Robiłam ją co prawda pierwszy raz, ale na tym na pewno nie koniec! Polecam ją wszystkim miłośnikom kuchni azjatyckiej. I nie tylko... :-)
Zupa tajska z kurczakiem i mlekiem kokosowym
100 gramów lub jedna porcja dostarcza średnio:
składniki na około 6 małych porcji- 300g filetu z piersi kurczaka
- 800ml bulionu drobiowego lub warzywnego
- 400ml mleka kokosowego
- 1 cebula
- 3 ząbki czosnku
- 1 papryczka chili
- 1 łyżka startego imbiru
- 1 łyżeczka mielonej kurkumy
- 1 łyżeczka nasion kolendry
- 2 łyżki ciemnego sosu sojowego
- sok z 1 limonki
- 1 łyżeczka cukru trzcinowego
- 1 łyżka oleju
- 100g makaronu z fasoli mung
W garnku rozgrzać olej. Cebulę pokroić na drobną kosteczkę i zeszklić na patelni. Papryczkę chili oczyścić z nasion i pokroić w drobne paseczki. Czosnek obrać, zgnieść i pokroić w bardzo drobną kosteczkę. Imbir zetrzeć na tarce o małych oczkach, wszystko razem dorzucić do zeszklonej cebulki i smażyć chwilę na nie za dużym ogniu. Dodać kurkumę i kolendrę, wymieszać. Na patelnię wlać bulion i mleko kokosowe. Gotować na małym ogniu do zagotowania co jakiś czas mieszając. Kurczaka dokładnie umyć i pokroić w małą kosteczkę i wrzucić do gotującej się zupy. Dodać sos sojowy, sok z limonki i cukier i gotować na małym ogniu przez 10 minut. Makaron przygotować zgodnie z opisem na opakowaniu i zalać gorącą zupą.
Smacznego!