Remont zbliża się ku końcowi. Marzę już tylko, aby funkcjonować we własnym mieszkaniu jak normalny człowiek... Dobrze, że na ten czas miałam do dyspozycji kuchnię rodziców, dzięki czemu mogłam zaopatrzyć swoją spiżarnię w kilkanaście słoików przeróżnych wyrobów.
Szukałam w tym roku przepisów na przetwory, które do tej pory nie robiłam. Chciałam spróbować czegoś nowego i ciekawego w smaku. I gdy tylko zobaczyłam ten przepis (
klik), to od raz wiedziałam, że to będzie hit. I się nie myliłam. Sałatka jest przepyszna! I gorąco polecam zrobić sobie kilka słoików na zimę :)
Składniki
(na 6 słoików po 0,5 l):
- 2 kg małych ogórków
- 700 g marchewki
- 700 g cebuli
- 2 słoiczki koncentratu pomidorowego (u mnie po 200 g)
- 1 szklanka cukru
- 1 szklanka octu
- 1/2 szklanki oleju
- 3-4 liście laurowe
- 5-6 kulek ziela angielskiego
- 2 łyżki soli
Ogórki ścieramy na szatkownicy lub kroimy w cienkie plasterki. Zasypujemy solą i odstawiamy na 3 godziny co jakiś czas mieszając. Powstałą wodę odcedzamy. Marchewkę obieramy i ścieramy na grubych oczkach. Cebulę obieramy i kroimy w piórka. Do dużego garnka dodajemy ocet, cukier i koncentrat pomidorowy. Dokładnie mieszamy. Dorzucamy liście laurowe, ziele angielskie i zagotowujemy. Do gotującej się zalewy dodajemy marchewkę i cebulę i gotujemy przez około 6-7 minut, często mieszając. Następnie dodajemy ogórki i gotujemy następne 10 minut często mieszając, aby całość się nie przypaliła. Gotową sałatkę przekładamy do słoików i szczelnie zamykamy. Pasteryzujemy 15 minut.