Ostatnio zaciekawiło mnie połączenie agrestu z truskawkami. Szybko upiekłam więc prostą tartę, wypełnioną tymi owocami. Połączenie okazało się bardzo udane, nadzienie miało przyjemny słodko-kwaśny smak, nieco zdominowany przez truskawki. Wyszła tarta, która nie zaskakuje oryginalnym smakiem, ale z pewnością będzie smakować większości osób, którym ją podamy.
TARTA Z AGRESTEM I TRUSKAWKAMI
przepis na formę do tart o średnicy ok. 23 cm
ciasto kruche:
na podstawie przepisu Michela Roux z książki Ciasta
- 250 g mąki
- 125 g masła (z lodówki)
- 1 jajko
- 2 łyżeczki cukru pudru lub drobnego cukru
- 1/2 łyżeczki drobnoziarnistej soli
- ok. 40 ml zimnej wody
nadzienie:
- 250 g agrestu, obranego z ogonków
- 300 g truskawek
- 100 g cukru (więcej lub mniej w zależnosci od słodkości truskawek i agrestu)
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
kruszonka:
- 100 g mąki pszennej (u mnie 50 g białej i 50 g pełnoziarnistej)
- 100 g masła (z lodówki)
- 50 g cukru
Ciasto: W dużej misce lub na stolnicy mieszamy mąkę, cukier i sól. Dodajemy masło i siekamy je na małe kawałeczki, a następnie rozcieramy palcami na konsystencję kaszy. Dodajemy jajko, a potem po łyżce wodę, aż utworzy się gładkie ciasto. Z ciasta tworzymy kulę, rozpłaszczamy ją ręką, owijamy folią i wstawiamy do lodówki na ok. 0,5 godz. aż lekko stwardnieje. Następnie rozwałkowujemy ciasto na placek o grubości ok. 3 mm i przekładamy je na formę do tart. Nakłuwamy spód widelcem i wstawiamy do lodówki na ok. 1 godzinę, aż ciasto mocno stwardnieje.
Następnie podpiekamy ciasto w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C przez ok. 15 min.
Kruszonka: Umieszczamy wszystkie składniki kruszonki w misce, siekamy masło na drobne kawałki, a następnie rozcieramy je palcami z mąką i cukrem, aż utworzy się kruszonka. Wstawiamy do lodówki.
Nadzienie: Kroimy truskawki na połówki lub ćwiartki (w zależności od wielkości). i mieszamy je w misce z agrestem, mąką ziemniaczaną i cukrem. Następnie przekładamy owoce na podpieczony spód i posypujemy kruszonką.
Tartę pieczemy ok. 40 - 50 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C. Kroimy dopiero po całkowitym ostygnięciu.