Mój mąż usiłował jak najszybciej przejść przez ruchliwą ulicę. W jednej ręce trzymał komórkę, przez którą rozmawiał, w drugiej kluczyki do samochodu. Gdy tylko zrobiła się mała przerwa w strumieniu pędzących samochodów, szybko przebiegł przez ulicę. W tym momencie napatoczył się pijaczek i zwrócił się do niego: "Co się tak spieszysz? Pies biega i żyje dziesięć lat, żółw chodzi wolno i żyje sto."

Mąż się słowami pijaczka-filozofa nie przejął, żartował tylko, że zostało mu niewiele życia. Ja jednak wzięłam je sobie do serca (chociaż psy żyją jednak nieco dłużej niż dziesięć lat) i postanowiłam zwolnić. Na sobotni obiad zrobiłam domowy makaron z sosem pomidorowym ze świeżych pomidorów. Taki sos robię w sezonie bardzo często, bo choć jest bardzo prosty do przygotowania, smakuje rewelacyjnie (jeśli oczywiście pomidory są dobrej jakości). Jednak nigdy nie porwałam się na domowy makaron. Tym razem pomyślałam, że może i jego zrobienie jest bardziej czasochłonne niż ugotowanie kupnego, ale czym jest ta jedna dodatkowa godzina w perspektywie stu lat, które zamierzam przeżyć rozkoszując się smakiem doskonałego jedzenia?
Zdecydowałam się na makaron bez jajek, bo taki wolę i użyłam tylko mąki z miękkiej pszenicy firmy La Tua Farina. Większość znawców kuchni i makaronów poleca użyć mieszanki mąki pszennej zwykłej i z pszenicy durum (w różnych proporcjach), ale chciałam zacząć od wersji najprostszej.
Ponieważ sezon pomidorowy nieubłaganie zbliża się do końca, tym moim ukochanym daniem żegnam się ze świeżymi pomidorami.
Minął sierpień, minął wrzesień, znów październik i
ta jesień rozpostarła melancholii mglisty woal.
A na zakupach wypatrzyłam i niezwłocznie kupiłam takie oto cudeńko: świeczkę o zapachu pomidorów
(a raczej pomidorowych gałązek).
I teraz już nieco radośniej mogę zanucić:
Addio pomidory, addio utracone,
Przez długie złe miesiące wasz zapach będę czuł.
SOS POMIDOROWY
- 1 kg miękkich, dojrzałych pomidorów
- 1 średnia cebula, drobno pokrojona
- 2 ząbki czosnku, roztarte z solą na pastę
- 1/2 szklanki listków bazylii, drobno posiekanych
- sól
- 2 łyżki oliwy
Pomidory nacinamy na wierzchu na krzyż, umieszczamy w dużym garnku i sparzamy wrzącą wodą. Po 1-2 minutach wylewamy wodę i ściągamy skórkę z pomidorów, a pomidory kroimy w grubą kostkę (zachowujemy sok). Niektórzy zalecają przecedzenie soku przez sitko, aby oddzielić pestki, które mogą być gorzkie. Ja nigdy tego nie robię, i to nie z lenistwa, ale dlatego, że mi te pestki w ogóle nie przeszkadzają
Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę i smażymy ją na małym ogniu, aż stanie się przezroczysta. Dodajemy pomidory i niewielką ilość soli i gotujemy na dużym ogniu, aż spora część soku odparuje, a sos będzie miał gęstą konsystencję. Wyłączamy gaz, dodajemy czosnek i bazylię i dokładnie mieszamy. Próbujemy sosu - dodajemy więcej soli, a jeśli sos będzie kwaśny, można dodać odrobinę cukru.
DOMOWY MAKARON(i co o robieniu domowego makaronu pisze Aniela Rubinstein)
Ze wszystkich przyjemności kulinarnych przygotowanie, ugniatanie i wałkowanie ciasta na makaron przynosi chyba najwięcej satysfakcji. Dlatego też makaron robię bardzo często, kiedy tylko przyjdzie mi na niego ochota. (...) Wszyscy chyba lubią miękki, smakowity, świeżo ugotowany makaron. Kłopot polega głownie na tym, że zrobienie makaronu urasta często do rangi problemu. "Domowy makaron, ba! Do tego trzeba mieć maszynkę. Na razie zbieramy pieniądze". Ilekroć słyszę coś takiego z ust młodych, wiecznie zajętych ludzi, mam ochotę zawołać: "Nie warto! Ja też jestem zajęta i też lubię maszynki, ale ręcznie robiony makaron robi się o wiele szybciej, nie mówiąc już o tym, że jest smaczniejszy".
Lepszy jest - moim zdaniem - może i dlatego, że nieregularność kształtu wynikająca z domowego krojenia dodaje w pewnym sensie smaku: każdy kęs wydaje się trochę inny. Poza tym makaron wyciśnięty przez maszynkę jest zbity i daleko mu do miękkiej konsystencji ręcznie wyrobionego ciasta. (...) Ciasto jest "żywe" i reaguje na każdy ruch wałka. Robi się je dosłownie w 15 minut. Do tego trzeba doliczyć 15 minut, kiedy ciasto "odpoczywa" i wszystko gotowe. A do zmywania mamy tylko stolnicę, nóż i wałek.
Chociaż Aniela Rubinstein podaje przepis na makaron jajeczny, ja robię swoją wersję bez jajek, ale korzystam z kilku jej rad.
DOMOWY MAKARON - przepis na 2 porcje
- 300 g mąki pszennej: część zwykłej mąki pszennej można zastąpić mąką z pszenicy twardej (durum)
- letnia woda - tyle ile zabierze mąką
Mąkę łączymy z wodą - można to zrobić w misce, ja jednak zrobiłam to na stolnicy, bo nie chciało mi się myć miski. Ciasto wyrabiamy około 10 minut, aż będzie gładkie i elastyczne. Przykrywamy je ściereczką i zostawiamy na ok. 15 minut, aby odpoczęło. Po tym czasie makaron cienko rozwałkowujemy na grubość ok. 3 mm - ciasto i stolnicę cały czas posypujemy mąką. Zostawiamy rozwałkowane ciasto na ok. 5 minut, aby lekko przeschło, a następnie zwijamy je w rulon (jak do rolady) i kroimy w grube paski (jeśli chcemy uzyskać tagliatelle). Ciasto przed zwinięciem koniecznie mocno posypujemy mąką - inaczej będzie się sklejać!
Makaron gotujemy tak jak każdy suchy makaron, czyli w dużej ilości wrzącej, mocno osolonej wody. Czas gotowania będzie oczywiście zdecydowanie krótszy - wyniesie on ok. 5 minut. Makaron odcedzamy i łączymy z sosem pomidorowym.