Makowe naleśniki to mój pomysł na zwiększenie ilości maku w diecie. Zależało mi na tym dlatego, że ziarna maku to niezwykle bogate źródło wapnia, o który dość trudno nawet na diecie tradycyjnej, nie mówiąc już o diecie wegańskiej. Według strony
Odżywianie.info.pl mak zawiera 1438 mg wapnia w 100 g (dla porównania: w 100 g mleka jest tylko 100 - 120 g wapnia).
* * *
Oprócz tradycyjnego świątecznego makowca i posypek do pieczywa, mak praktycznie nie występuje w naszej diecie. Szkoda, bo jest to produkt polski, dostępny przez cały rok, zwierający mnóstwo składników odżywczych (nie tylko wapń) i stosunkowo tani. Brakuje tylko pomysłów jak wykorzystać go w kuchni.
Ja proponuję użyć go do naleśników, które można podać w wersji słodkiej jak i wytrawnej. W zasadzie wystarczy w jakimkolwiek przepisie na naleśniki zamienić połowę ilości mąki na mielony mak. Naleśniki wychodzą nieco grubsze i może trochę bardziej się rwą, ale nie ma tragedii. Kolor nie jest zachęcający (zwłaszcza dla dzieci!), ale coś za coś - mamy o wiele więcej wartości odżywczych. Naleśniki na zdjęciu posypałam cukrem pudrem, więc wydają się bielsze niż są w rzeczywistości. Podałam je ze świeżą żurawiną (w końcu to w naszym klimacie grudniowe owoce sezonowe) podgotowaną przez ok. 15 min.
Jeśli chcecie zwiększyć ilość spożywanego wapnia na diecie roślinnej, polecam również
ten przepis na wapniowe smoothie.
NALEŚNIKI MAKOWE
przepis na ok. 6 - 7 sztuk
- 1 szklanka mąki pszennej
- 1 szklanka mielonego maku (suchego!)
- 2 szklanki dowolnego mleka roślinnego lub 1 szklanka mleka + 1 szklanka wody
Mieszamy wszystkie składniki - najlepiej zrobić to mikserem, bo mak i mąka mają tendencję do zbijania się w grudki. Następnie smażymy pierwszego naleśnika i ewentualnie dodajemy do ciasta trochę mleka, jeśli zbyt gęste lub trochę mąki, jeśli jest za rzadkie. Ja nie dodaję do ciasta naleśnikowego żadnego tłuszczu, bo smażę naleśniki na natłuszczonej patelni. Jeśli jednak smażymy naleśniki bez tłuszczu, warto dodać do ciasta 2 - 3 łyżki oleju. Przed przewróceniem naleśnika na drugą stronę upewnijmy się, że dobrze podpiekł się z pierwszej - brak jajek i dodatek mielonego maku sprawia, że takie naleśniki są mniej elastyczne i łatwiej rozpadają się podczas smażenia.