Na zrobienie ciasta z fasoli kusiło mnie już baaardzo długi czas, ale jakoś zawsze o nim zapominałam. Aż w końcu nadszedł ten dzień... :D
Kupiłam puszkę fasoli i zaczęłam przeglądać przepisy w internecie. Niestety nie znalazłam żadnego, który by mi odpowiadał w 100%, bo albo miał w składnikach więcej fasoli niż miałam albo był za bardzo przekombinowany. Wzięłam się więc za stworzenie własnego "fasolowego brownie".
Po wyjęciu ciasta z piekarnika aż sama się zdziwiłam, jak dobre wyszło. Kruche, słodkie, kokosowe, z niewyczuwalną fasolą. Rodzice, chyba najwięksi wielbiciele słodyczy jakich znam degustowali od razu po wyjęciu z piekarnika, a ich miny były świetne.. ciasto bardzo szybka znika, a oni wciąż się zajadają.

~Fasolowe brownie kokosowe~
PRZEPIS:
/autorski/
* puszka czerwonej fasoli (odsączonej)
* szklanka mąki kokosowej
* 2 szklanki mleka
* 3 jajka
* 3 łyżki oliwy z oliwek
* 3 duże łyżki miodu
* banan
* 3 łyżki kakao naturalnego
* tabliczka czekolady deserowej
* łyżeczka cynamonu
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
~Fasolę blenduję na gładką masę. Przekładam do miski, dodaję mąkę, jajka, mleko, oliwę, miód, kakao cynamon i proszek do pieczenia. 3/4 czekolady rozpuszczam w rondelku z kapką mleka. Dodaję ją do reszty składników razem z rozgniecionym bananem i miksuję. Masę przelewam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, a wierch posypuję posiekaną resztą czekolady. Brownie piekę przez ok. 45 min. w piekarniku nagrzanym do 180 st.
~*~
Testy już jutro... nie powiem, żebym się nie stresowała, ale na samą myśl trochę mnie brzuch boli.