Przypominając sobie niedawne czasy, gdy mieszkałyśmy razem ze współlokatorką, która była dziś naszym gościem, postanowiłam osłodzić nasze spotkanie. Podczas wspólnego dzielenia mieszkania, dotrzymywała mi często kroku na zajęciach Zumby, a do tego z sukcesem nakłoniła mnie do Cross Trainingu więc kontynuując dobre nawyki, upiekłam w dniu dzisiejszym ciasteczka owsiano-orzechowe, tak, aby na stole było coś do pochrupania. Ciasteczka mimo, że nie zawierały tłuszczu, ani cukru, to były dobrą przekąską. Słodyczy też im nie zabrakło, w końcu daktyle i banan, nadały im odpowiedniego smaku.
Składniki:- 2 szklanki płatków owsianych błyskawicznych
- 300 gram mieszanki orzechów i ziaren (u mnie orzechy włoskie, brazylijskie, nerkowce, pestki słonecznika i dyni, orzechy pinii)
- 10 suszonych daktyli
- 2 banany
- 2 całe jajka (mogą być dwa białka z jaj)
- 1 łyżeczka cynamonu
Przygotowanie:
Piekarnik rozgrzałam do 180 stopni. Banana rozgniotłam widelcem w misce, dodałam pokrojone drobno suszone daktyle i jajka. Wymieszałam, po czym dodałam pozostałe składniki. Raz jeszcze wymieszałam masę i formowałam okrągłe placuszki, kładąc je na blaszce pokrytej papierem do pieczenia. Piekłam przez 25 minut, a po tym czasie nie pozostało nic innego, jak schrupać pyszności.