Za co kocham jesień? Za grzyby, dynię, wrzosy i rześkie poranki. Jesień ma coś w sobie takiego, że u schyłku lata wieczorami siedząc na ławce przed domem myślimy z utęsknieniem o chłodzie, kilku deszczowych dniach. Jesień to spokój i melancholia. Pełna spokoju przygotowałam którejś niedzieli pyszny obiad. Ugotowałam makaron tagliatelle, podsmażyłam kurczaka i kurki z cebulką i przygotowałam sos śmietanowy. Co z tego wyszło? Podobno niebo w gębie ;)
Składniki na 2 spore porcje:
- około 200 g makaronu tagliatelle
- 1 pojedynczy filet z kurczaka
- 1 cebula
- 300 g oczyszczonych kurek
- łyżka masła
- łyżka oleju bądź masła klarowanego
- 200 ml śmietany kremówki
- natka pietruszki
- suszony rozmaryn
- sól
- pieprz (ja dałam pół na pół czarnego świeżo mielonego i cytrynowego)
Wykonanie:
Makaron gotujemy wg wskazań na opakowaniu. Kurczaka kroimy w drobną kostkę, solimy, pieprzymy i posypujemy suszonym rozmarynem. Podsmażamy na oleju lub maśle klarowanym do uzyskania złotego koloru. Na osobnej patelni smażymy na maśle drobno posiekaną cebulę i kurki (te większe można pokroić na mniejsze kawałki). Po około 5 minutach do cebuli i kurek dolewamy śmietankę i dodajemy podsmażonego kurczaka. Wszystko gotujemy jeszcze kilka minut. Makaron dodajemy na patelnię i posypujemy drobno posiekaną natką pietruszki. Wszystko delikatnie mieszamy i wykładamy na talerz.
Smacznego!