Coroczna konferencja dla blogerów kulinarnych FOOD BLOGGER FEST organizowana jest w siedzibie Agory przez portal Ugotuj.to. W tym roku nie zapisałam się na warsztaty, bo jak zwykle, zależało mi aby posłuchać wystąpień ciekawych ludzi.
Warsztaty na tego typu imprezach przyciągają wielu chętnych i odbywają się nieco chaotycznie - taka już uroda masowych wydarzeń. Dlatego w tym przypadku wolę na spokojnie posiedzieć na sali i przemyśleć kwestie związane z blogowaniem i dowiedzieć się jak robią to inni.
Co do samych prelekcji - pierwszym z gości była
Maia Sobczak z Qmam Kaszę - blogerka, autorka książek, psycholog, terapeuta, miłośniczka medycyny chińskiej. Maia mówiła o niemarnowaniu jedzenia i akcji, którą rozpoczęła na swoim blogu.
#MyNoWaste to założenie, które ma nam przypominać o tym, że marnując jedzenie marnujemy swój potencjał.
Co to znaczy? Wyrzucając marchewkę, wyrzucasz tak naprawdę pieniądze, które musiałaś/eś zarobić. Marnujesz więc swój czas, który zamiast w pracy mogłaś/eś poświęcić na zabawę z dzieckiem, odpoczynek, przytulanie i wiele innych przyjemnych rzeczy,
Zanim wyrzucisz ryż z obiadu lub czerstwe pieczywo zastanów się czy nie można tych produktów wykorzystać ponownie. Z ryżu może przecież powstać farsz do pieczonej papryki, a z czerstwej bułki pyszna zapiekanka lub tosty francuskie.
Nie masz pomysłu na wykorzystanie czerstwego pieczywa? Zajrzyj
tutaj i
tutaj.
A więcej o niemarnowaniu jedzenia przeczytasz w
artykule o Bankach Żywności.
Kolejnym gościem Food Blogger Fest VII była
Małgorzata Minta (mintaeats.com), która co roku prowadzi tę konferencję. Tym razem wystąpiła również jako prelegentka - mówiła o tym jak... nie pisać książki. Omawiała trudności, z którymi musiała się zmierzyć w trakcie pracy i przestrzegła przed szeregiem błędów, które popełniła. Fajne!
Jako trzecia wystąpiła super dziewczyna -
Justyna Kawiak znana z bloga Ongolala; założycielka słodkiej i pięknej cukierni we Wrocławiu
Nanan.
Dowiedziałam się jak wygląda zakładanie biznesu od kuchni, jak bardzo jest to kosztowne, pracochłonne, ale i satysfakcjonujące. Gdy będę we Wrocławiu na pewno odwiedzę Nanan.
Na deser pojawił się
Przesyłam Sendzielski z Rano Zebrano - platformy łączącej klientów i sprzedawców dobrej żywności. Dzięki Rano Zebrano możesz kupić online jajka od szczęśliwych kurek, sery zagrodowe, domowe przetwory, mięso, mleko. Zapłacisz kartą lub przy obiorze, a odbierzesz u siebie w domu lub w specjalnym "paczkomacie" - chłodni. Super sprawa!
Uwagi na koniec:Podczas tegorocznej edycji było mniej ludzi, choć może spora część uczestników skupiła się wokół stoisk warsztatowych, niemniej w pewnym momencie zrobiło się trochę ciasno.
Wiadome jest, że na takich imprezach WSZYSCY mają niepohamowaną
ochotę na kawę, więc kawa powinna być łatwo i szybko dostępna. Rozwiązanie w postaci dwóch ekspresów obsługiwanych przez jedną dziewczynę było o tyle słabe, że po kawę tworzyły się niepotrzebne kolejki.
Kolejna rzecz to
śniadanie, a raczej jego brak - wiele osób jedzie na konferencję z daleka, musi wstać rano aby dotrzeć na czas. Dlatego szkoda, że na miejscu nie czekało na nas nic co moglibyśmy... zjeść. Ja słuchałam wystąpień z burczącym brzuchem :)
Za równo dwa lata temu jak i w zeszłym roku mieliśmy do dyspozycji sporo śniadaniowych propozycji. W tym roku były to tylko słodycze Wedla i trochę napojów w butelkach.
Lunch przewidziany na godz. 13:30 również prezentował się dość ubogo. Temat jedzenia został ogarnięty dość średnio. Natomiast prelekcje były bardzo dla mnie interesujące i to wynagrodziło mi lekką głodówkę :)
Wśród sponsorów wydarzenia i pakietów dla blogerów znaleźli się: m.in.
E. Wedel, producent piw Książęce, Fit&Easy oraz Zott.Poniżej kilka zdjęć z wydarzenia:
Przeczytaj relacje z poprzednich edycji:Food Blogger Fest 2015Food Blogger Fest 2016Zajrzyj na mój
fanpage na Facebooku - znajdziesz tam jeszcze więcej kulinarnych inspiracji :)