Zastanawiałam się co można podać na obiad podczas świąt wielkanocnych. Te kojarzą mi się z białą kiełbasą, żurkiem, jajkami. To są takie tradycyjne 3 punkty odniesienia. Bardzo lubię żurek z ziemniakami, białą kiełbasą i jajkami na twardo, ale ja, jak to ja, nie umiem wysiedzieć w kuchni nie kombinując. :)
Potrzebujemy:
Ziemniaki obieramy, gotujemy, odcedzamy, dobrze odparowujemy i robimy z nich pure lub przeciskamy przez praskę (ja takowej nie posiadam, dlatego robię pure). Ziemniaki bardzo dobrze studzimy.
Ziemniaki w temperaturze pokojowej wyrównujemy w misce, dzielimy na 4 części, wyjmujemy jedną z nich i w to miejsce wsypujemy mąkę ziemniaczaną, dokładnie tyle ile wyjęliśmy ziemniaków z 1 części. Do ziemniaków i mąki dodajemy jajko i wyrabiamy ciasto na kluski.
Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki masła i podsmażamy na nim drobno posiekaną cebulkę z czosnkiem.
Z kiełbasy ściągamy naturalną osłonkę i siekamy kiełbaskę na drobne kawałki. Wsypujemy je do cebuli i również podsmażamy. Następnie studzimy.
Z masy na kluski nabieramy odpowiednią ilość ciasta i rozklepujemy sobie na dłoni. Na środek nakładamy farsz z białej kiełbasy i dokładnie zamykamy boki ciasta. Rolujemy w dłoniach i lekko spłaszczamy.
Przygotowane kluski gotujemy w dobrze osolonym wrzątku przez około 15 minut. Woda nie może bardzo wrzeć podczas gotowania.
Ja lubię je dodatkowo podsmażyć z cebulką na maśle.