Dawno nic nie publikowałam. Na zamieszczenie czeka kilka przepisów. Zacznę od czegoś zdrowego. Od pysznego chlebka. Uwielbiam zapach świeżo pieczonego pieczywa.
- 0,5 szklanki zakwasu
- 2 dag drożdży (mokrych)
- 125 ml mleko 1,5%
- 1 łyżeczka fruktozy (lub 2 łyżeczki cukru)
- 2 szklanki mąki razowej (pszennej) typ 1850
- 2 szklanki mąki żytniej
- 350 ml wody
- 2 łyżeczki soli
Przygotowanie: Chlebek jest zgodny z metodą Montignaca - posiłek węglowy na I i II fazę.
Jeśli nie jesteśmy na diecie Montignaca, to fruktozę można zastąpić cukrem. A mąka może być niższego przemiału.
Ja tradycyjnie użyłam do przygotowania maszyny ;)
Zakwas przygotowujemy z przepisu http://malinkowakuchnia.blogspot.com/2013/01/zakwa-zytni.html
MASZYNA:Do maszyny wlać wodę, mleko, zakwas i pokruszone drożdże. Wsypać sól, fruktozę, mąkę pszenną razową, mąkę żytnią. Kolejność jest ważna. Piec na programie pełne ziarno.
TRADYCYJNY.Jeśli nie mamy maszyny można zrobić tradycyjnie.
W misce wymieszać letnie mleko z fruktozą lub cukrem, łyżką mąki razowej pszennej i drożdżami, żeby powstał zaczyn. Odstawić do wyrośnięcia na około 20 minut. Dosypać po kolei mąki, dolać zakwas, wodę i sól. Wyrabiać drewniana łyżką około 20 minut. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia - na około 30 minut. Ponownie zarobić.
Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć ciasto i zostawić ponownie do wyrośnięcia- na około 30 minut.
Piec w temp 175 stopni z termoobiegiem około 45 minut.
Chlebek długo zachowuje świeżość. Na II fazie, albo gdy nie stosujemy odżywiania według Montignaca, można dosypać do ciasta słonecznik, siemię lniane, nasionka soi, zioła, orzechów laskowych - wg upodobań. Ale moim zdaniem najlepszy jest chlebek w wersji podstawowej.