W dzisiejszych czasach trudno o dobry kebab. To danie jest już tak bardzo popularne i tak mocno "spolszczone", że znalezienie kebaba z prawdziwego zdarzenia w Polsce graniczy z cudem. W mieście, w którym obecnie mieszkam, lokal z tym arabskim daniem można znaleźć na każdej ulicy. Próbowałem już wiele kebabów, jak przystało na studenta :), ale tylko jeden lokal mogę polecić w 100%.
Jednak kebab jest bardziej... fat niż fit :) Więc ja postanowiłem swoją wersję z mięsa mielonego zrobić w domu.
- 500g mięsa mielonego (200g wieprzowiny, 300g wołowiny)
- cebula czerwona
- natka pietruszki
- sól, pieprz, papryka ostra, przyprawa gyros
- małe jajo
Cebulę obieramy, kroimy w kostkę. Pietruszkę drobno siekamy. Wszystko łączymy z mięsem, dodajemy przyprawy, jajo i dobrze wyrabiamy. Postarajmy się, aby masa mięsna była lekko pikantna. I nie bójmy się próbować surowego mięsa!
Z mięsa formujemy rulony o długości około 10cm. Jeżeli będziemy mięso grillować, wtedy nadziewamy na patyk do szaszłyka.
Do ziołowych frytek będziemy potrzebowali:
- 4-5 dużych ziemniaków
- olej
- sól, pieprz, zioła prowansalskie suszone
- 2 ząbki czosnku
Ziemniaki obieramy, myjemy, kroimy w paski i wrzucamy do miski. Czosnek obieramy, każdy ząbek kroimy na pół i dodajemy do ziemniaków. Doprawiamy wszystko solą, pieprzem, ziołami i łyżką oleju
Mięso razem z ziemniakami pieczemy ok 35-40 minut w 180 stopniach.
W międzyczasie przygotujmy zwykły sos czosnkowy:
- 200g jogurtu greckiego
- 2 ząbki czosnku
- sól, pieprz, papryka ostra, zioła prowansalskie
Czosnek siekamy lub przeciskamy przez praskę, mieszamy z jogurtem, doprawiamy.
Nie zapominajmy o warzywach! U mnie był to mix sałat, świetnie sprawdzą się również ogórki (korniszony bądź zielone), rzodkiewka, pomidor, surówka z kapusty.
SMACZNEGO! :)