I mamy kolejny Nowy Rok i Nowy Początek. Nie jestem dobra w postanowieniach - zazwyczaj wytrzymuję 14 dni, a później męczą mnie wyrzuty sumienia... więc ich nie robię!
Poprzedni rok był szalony i pełen niespodzianek, które miały zaskakująco dobry finał. Ten najnowszy niech będzie równie ciekawy, a rozpoczniemy go zaskakująco dobrym ciastem :)
Marchewkowo-orzechowe ciasto Jamie'egoprzepis pochodzi z TEJ strony250 g masła/ bezmlecznej margaryny100 g cukru brązowego5 jajek1 duża pomarańcza - potrzebny będzie sok i skórka170 g mąki bezglutenowej - używam mąki Mark&Spencer2 łyżeczki proszku do pieczenia100 g mielonych migdałów100 g orzechów włoskich, posiekanych1 łyżeczka cynamonuszczypta gałki i soli morskiej1/2 łyżeczki imbiru250 g marchewki startej na drobnych oczkach
Piekarnik rozgrzewamy do 180 st C.
Masło/margarynę ubijamy razem z cukrem - trzeba to zrobić bardzo dokładnie. Następnie oddzielamy żółtka od białek i stopniowo dodajemy po 1 żółtku do masy maślanej. Następnie dodajemy skórkę oraz sok z pomarańczy. W osobnej misce przesiewamy mąkę łącznie z proszkiem do pieczenia i przyprawami aromatycznymi i stopniowo dodajemy do ciasta. Dodajemy również migdały, orzechy oraz marchew. W osobnej misce ubijamy pianę z białek z dodatkiem szczypty soli. Ubite białka delikatnie łączymy z ciastem.
Całość przekładamy do okrągłej formy o śr. 22 cm i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy ok. 50 minut, aż ciasto się zarumieni.
Wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy na ok 10 minut do przestygnięcia, a następnie wyjmujemy z formy i odstawiamy do zupełnego wystygnięcia. Ciasto jest wtedy najlepsze.
Smacznego!