Dzisiaj ostatni dzień września i ostatnie zdania na temat minionego lata, potem będę już tylko i wyłącznie zachwycać się lub wypowiadać żal nad jesienią.
Kiedy minęło to lato? pamiętam tylko początek, kiedy łudziłam się, że spędzę je na przyjemnościach i środek, kiedy w największych upałach pokonywałam miasto a dni mijały szybko jeden za drugim. To lato polegało na dwóch słowach - praca i rower - niby proza a tryb ten mimo wszystko dawał mi ogromną satysfakcję i radość z chwili.
Nie będzie już drugiego, takiego samego lata, z identycznymi możliwościami.
Najbardziej szkoda mi jest długich i jasnych dni,
słońca wpadającego do mieszkania,
owoców na wyciągnięcie ręki.
Miała powstać spora seria zdjęć z nad letniej, wegańskiej kuchenki ale zapominałam o pomyśle i uzbierały się tylko dwa.
Obiadów na balkonie też uświadczyłam w tym roku za mało. Wynikało to z faktu, że jadałam je przed komputerem, na świeżo zapisując notki z wizyt.
A ogródek na balkonie nie czekał.
Ale w pewnym momencie lata cieszyłam się całkiem fajną opalenizną, której nie miałam od lat (brak zdjęcia).
I znalazłam fajny sposób na domową depilację ud i strefy kobiecej, czyli pastę cukrową, która działa podobnie jak wosk ale jest mniej bolesna i dużo tańsza. Trochę z tym babrania ale włoski rosną wolniej i są słabsze, więc moim zdaniem warto.
Pasta cukrowa do depilacji: (z vloga
nissiax83)
* 2 szklanki cukru,
* 1/4 szklanki wody,
* 1/4 szklanki soku z cytryny,
* plastikowy nóż lub drewniana szpatułka,
* pocięty w paski stary dżins,
* puder dla dzieci lub mąka ziemniaczana,
* szklany słoik do przechowywania,
Na małym ogniu gotujemy wszystkie składniki w garnku/rondlu (około 20-30 minut), często mieszamy. Masa powinna zmienić kolor na bursztynowy, po przestudzeniu przelewamy do słoika. Używamy pasty na ciepło, sprawdzając temperaturę na ręce, za zimna pasta będzie gęsta i niezdolna do współpracy, za gorąca może oparzyć. Przechowujemy w lodówce (przed każdym następnym użyciem słoik z pastą wkładam do gorącej wody i czekam aż się rozpuści).
Jak depilować?
Przed zabiegiem dobrze jest wmasować w skórę puder dla dzieci lub mąkę ziemniaczaną (sprawi to, że pasta przyklei się do włosów zamiast do skóry), Plastikową lub drewnianą szpatułką nakładamy cienką warstwę ciepłej pasty na fragment skóry, robimy to zgodnie z kierunkiem wzrostu włosa, następnie przykładamy dżinsowy pasek i lekko masujemy skórę, energicznym ruchem zrywamy pasek z odwrotnego kierunku (pod włos).