KROK 1. Marchewki obieramy, ścieramy na tarce o drobnych oczkach i odstawiamy na chwilę. Do miski przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia, sodą oczyszczoną, kurkumą i cynamonem.
KROK 2. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy je na sztywną pianę z dodatkiem szczypty soli. Do ubitej piany dodajemy kolejno żółtka, a następnie cukier (zwykły i waniliowy) oraz olej i delikatnie miksujemy dla dobrego połączenia składników.
KROK 3. Mokrą masę łączymy z suchymi składnikami z miski i dokładnie mieszamy. Do masy dodajemy starte marchewki, ponownie mieszamy i wylewamy ciasto do formy* wyłożonej papierem do pieczenia.
RADA: Aby papier łatwo pokrył całą blachę i nie odchodził od boków, warto posmarować ją miękkim masłem.
* użyłam blaszki o wymiarach 30 cm X 25 cm
KROK 4. Na wierzchu układamy pokrojone na kawałki truskawki i wstawiamy ciasto do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C na około 45 - 50 minut (najlepiej do suchego patyczka). Na pięć minut przez końcem pieczenia zwiększamy temperaturę do 200 stopni C.
* Truskawki pokrójmy na dość płaskie kawałki, aby nie oddawały zbyt dużo soku. Dobrze jest zanurzyć je przekrojoną stroną w mące, a następnie układać na cieście (w ten sposób unikniemy ich opadania na dno).
** Jeśli chcemy, aby ciasto było mniej wilgotne możemy je podpiec 10 minut, a następnie ułożyć na wierzch ubite z cukrem pudrem białka, a na nie pokrojone truskawki.
Ciasto po upieczeniu studzimy, a następnie posypujemy je cukrem pudrem.
Kroimy je dopiero po ostygnięciu. Najlepiej smakuje delikatnie schłodzone w lodówce.
Ciasto jest idealne do popołudniowej kawy. Doskonale współgra także z gałką lodów truskawkowych :D
Życzę smacznego! :)