Dostałam ten przepis od koleżanki Izy, tak zachwalała to ciasto, że od razu musiałam sprawdzić.Wyszło rewelacyjnie, bardzo kruche, pyszne i delikatne ciasto.

Ciasto – do miski wrzucić masło, żółtka, cukier, mąkę i proszek do pieczenia. Podzielić ciasto na dwie części w proporcji 60-40%. Zawinąć ciasto w folię spożywczą i zamrozić. Można tak przygotować ciasto nawet dzień wcześniej. Jeśli nie macie tyle czasu, to wystarczy wstawić do zamrażarki na 2-3 godziny. Ja raz tak zrobiłam bo nie mogłam dłużej czekać. Też było rewelacyjne.

Blaszkę o wymiarach 33 x 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia i zetrzeć większą część ciasta. Nagrzać piekarnik do 190 C i piec 15-20 minut.
Ciasto musi lekko urosnąć i się podpiec na złoty kolor. Jak już ciasto jest podpieczone to zostawić do całkowitego ostudzenia.

Masa białkowa– białka ubić na sztywną pianę, do sztywnych białek wsypywać powoli cukier i cukier waniliowy. Cały czas ubijać na najwyższych obrotach. Następnie powoli wsypywać proszek budyniowy i dokładnie wymieszać. Ostatnim składnikiem jest olej, wlać go do masy wolnym strumieniem. Wymieszać do połączenia się z masą.
Masę białkową wyłożyć na zimne podpieczone ciasto, i rozłożyć gęsto maliny, otworami do góry. Lekko je wcisnąć.
Na górę zetrzeć resztę ciasta i wstawić ciasto do piekarnika nagrzanego do 190 C i piec kolejne 30-40 minut. Ciasto musi się zarumienić na złoty kolor i upiec. Można posypać cukrem pudrem.
Ciasto jest rewelacyjne, polecam. Dziękuję Iza, czekam na więcej takich przepisów 