Podstawowy przepis na te racuszki (w oryginale Banana Dumplings) pochodzi z książki
1000 Indian Recipes, a lista składników wygląda tak:
Banana Dumplings2 duże dojrzałe, ale twarde banany1/2 szklanki mąki1/2 szklanki cukru (1/3 tej ilości dodaje się do ciasta, a resztą posypuje racuszki po usmażeniu)2 szklanki oleju do głębokiego smażeniaZaskoczyła mnie minimalna ilość składników i brak spulchniacza. Pomyślałam, że racuszki mogą być ciężkie i mokre. Nie mogłam się doczekać, kiedy przetestuję przepis.
Po kilku próbach doszłam do innych proporcji. Moje racuszki są lekkie, robi się je błyskawicznie (najdłużej zajmuje czekanie, aż olej osiągnie właściwą temperaturę, ale i tak czas wykonania to maks. 15 minut :), no i wystarczy mieć banana, żeby cieszyć się smakiem racuszków niemal natychmiast, bo pozostałe składniki zwykle są pod ręką w każdej kuchni.
Pamiętajcie, że banany zawierają skrobię, czyli im dłużej miesza się ciasto, tym staje się rzadsze :)
Wegańskie racuszki bananowe (2 porcje)1 duży banan4 czubate łyżki mąkiduża szczypta soli1 czubata łyżeczka cukru pudru1/4 łyżeczki proszku do pieczenia lub sody oczyszczonej (przetestowałam obie wersje i nie widzę większej różnicy)1/4-1/2 łyżeczki cynamonu
1,5-2 szklanki oleju do głębokiego smażeniacukier puder do dekoracjiRozgrzać olej do smażenia w niewielkim garnku (ja smażę w woku). Ogień nie może być duży.
Banana rozgnieść widelcem lub praską do ziemniaków. Szybko wymieszać z pozostałymi składnikami ciasta.
Gdy olej będzie nagrzany do tego stopnia, że wokół włożonego drewnianego patyczka pojawią się bąbelki powietrza, temperatura jest odpowiednia i można smażyć.
Nabierać łyżeczką do herbaty małe porcje ciasta i drugą łyżeczką strącać je do garnka z gorącym olejem. Racuszki powinny od razu wypłynąć na powierzchnię. Smażyć jednocześnie 4-5 porcji. Obrócić, by przyrumieniły się ze wszystkich stron. Wyjąć i osączyć na ręczniku papierowym. Od razu oprószyć cukrem pudrem. Gorące smakują pysznie, ale nie pytajcie, czy po wystudzeniu też są dobre, bo nigdy tego momentu nie doczekały.
Miłego weekendu Wam życzę!
Jeśli jeszcze nie wiecie,
Kuchnia wegetariańska gotuje od dziś pod innym, nowiutkim adresem:
http://sojaturobie.blogspot.com/:)