Nie jestem dobrą blogerką. Systematyczność to mój wróg number 1, dziewczyńskimi humorkami miewam wahania weny, chcę robić milion rzeczy naraz, po czym w rezultacie nie mam czasu na dopięcie wszystkiego. I jeszcze te prześladowania perfekcjonizmu - solidnie daje mi znać o jakości bloga. Osiągnięte cechy dobrej blogerki: zero. Wierzę jednak, że dobrym, wegańskim, zdrowym, słodkim i rozkosznym ciastem (przepis na dole) udobrucham Was i wrócicie do mnie. Kto by się gniewał przy takich słodkościach, prawda? Do tego, już pracuję nad nowymi tekstami i coraz częściej myślę o fotografowaniu swoich kulinarnych poczynań, żeby móc dzielić się z Wami smakami. Nie przedłużam, nie przedłużam, łapcie przepis! :)
Wegański biszkopt cytrynowy przełożony kremem kokosowym
2 szklanki mąki
1 szklanka mleka roślinnego (używałam sojowe)
3/4 szklanki brązowego cukru
1/2 szklanki oleju (rzepakowy lub winogronowy sprawdza się najlepiej)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
otarta skórka z 2 sparzonych cytryn
sok z 2 cytryn
szczypta soli
krem: 200g wiórków kokosowych i mała puszka mleczka kokosowego mocno schłodzonego
Sok z cytryny i skórkę z cytryny mieszamy z olejem i mlekiem, następnie dodajemy cukier i miksujemy na gładką emulsję. W większej misce mieszamy mąkę, proszek i szczyptę soli, następnie do suchych składników dodajemy mokre. Wszystko wlewamy do foremki posmarowanej olejem i pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 40-45 minut. W międzyczasie przygotowujemy krem do ciasta - wszystkie składniki bardzo dokładnie blendujemy na gładką masę.
Kiedy ciasto się upiecze i wystygnie, kroimy je na pół, nakładamy krem, przykrywamy i próbujemy!