Syrniki
Co to były za placki... Świetna struktura, słodkie, z wierzchu z rumieniącą się przyjemną skórką. Kiedy je jadłam zapomniałam na chwilę o tym, że za chwilę muszę posprzątać ten bałagan w kuchni, który narobiłam z rana, że dzisiaj czeka mnie maraton studia- praca, że jakoś gorzej się czuję. Rozpoczęcie dnia od takich pyszności stanowi dla mnie najlepszy argument do tego, żeby spiąć się, jak co dzień i przetrwać kolejny trudny dzień. Koniecznie trzeba je zrobić, bo przecież takie umilacze dnia są niezwykle ważne; )
Syrniki
6 placuszków
składniki:
- 250 g twarogu półtłustego
- 50 g mąki pszennej
- 1 jajko
- 2 łyżki cukru
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
Twaróg rozgnieść widelcem lub praską do ziemniaków. Dodać jajko, cukier, wanilię i wymieszać do połączenia. Na sam koniec dodać mąkę i wymieszać jeszcze raz. Na omączonym blacie formować kotleciki z łyżki masy.
Na patelni rozgrzać masło lub oliwę- powinno być jej nieco więcej niż zwykle używacie- cały spód patelni ma być w oliwie. Syrniki smażyć z obydwu stron na rumiany kolor. Podawać od razu z ulubionymi dodatkami.
Smacznego!