"Owsianka" amarantusowa z masłem orzechowymi grillowaną gruszką
Za co lubię ziarna amarantusa? Za to, że nie da się ich rozgotować i, że zawsze są chrupiące. Spotkałam się z komentarzami, że niektórzy nie potrafią ugotować amarantusa, bo ciągle jest za twardy. A ja właśnie uwielbiam w nim to, że podczas jedzenia przyjemnie chrupie mi w zębach.
Druga sprawa- owsianka? Nazwa amarantusanka brzmi trochę dziwnie, więc chyba lepiej użyć określenia owsianki amarantusowej- wtedy każdy wie, o co chodzi: ) Muszę przyznać, że z ogromną przyjemnością jadłam tą wersje owsianki, nie dość, że miała cudowny, orzechowy smak to jeszcze ma naprawdę ciekawą strukturę, myślę, że warto się o niej przekonać; )
ps. Trzymajcie kciuki, dzisiaj rozpoczynam kombo zaliczeniowo- egzaminowe, na pierwszy rzut dwa zaliczenia. A co tam, musi być na bogato, jedno zaliczenie w dniu to za mało: ))
Owsianka amarantusowa z masłem orzechowym i grillowaną gruszką1 porcja
składniki:- 100 g ziarna amarantusa
- 325 ml ml mleka
- 1 łyżeczka miodu
- 1 łyżka masła orzechowego
- 1 gruszka
- garść pestek z granata i orzeszków ziemnych
Do garnka wlać mleko i dodać amarantus, doprowadzić do zagotowania, po tym czasie gotować ok 20- 30 minut do uzyskania kremowej konsystencji- ziarna amarantusa nadal będą chrupiące. Do garnka dodać masło, miód i mieszać aż składniki połączą się ze sobą.
W międzyczasie gruszkę pokroić na grube plastry i zgrillować na patelni grillowej.
Do miski przełożyć amarantus, dodać gruszkę i obsypać granatem i orzeszkami. Można też na sam koniec wlać na powierzchnie trochę mleka.
Smacznego!