Zastanawiasz się nad tym czy na pewno wszystko co kupujesz do jedzenia jest Ci potrzebne? A może zdarzyło Ci się wyrzucić kiedyś chleb, bo tak pięknie pachniało w piekarni i zamiast jednego bochenka do koszyka wpadły jeszcze 3 bułeczki? Albo wyrzucić jakieś warzywo, bo wylądowało gdzieś na tyle lodówki, przygniecione innymi rzeczami, aż nie było widać co jest w środku?
Ze wstydem przyznam, że mi tak. A przecież to, że chleb jest suchy nie oznacza, że nie nadaje się do jedzenia i że jedyne co możemy zrobić to zetrzeć go na bułkę tartą – tylko, że stracił wodę! Wystarczy wysmarować go wodą, włożyć do nagrzanego piekarnika i od nowa cieszyć się jego smakiem. Można też wykorzystać go do pysznego deseru, którego przepis poniżej.

Rozbudź swoją kreatywność w kuchni!
Jeżeli masz za dużo wędlin czy warzyw i nie możesz już patrzeć na kanapki, a na sałatki wyglądem specjalnie się już nie nadają, przyrządź z nich pyszne mięsno warzywne pasty.
Resztki warzyw z lodówki możesz udusić z sosem sojowym, miodem i imbirem. Uzyskasz nową odsłonę sosu teriyaki o fenomenalnym aromacie i smaku!
Zrób wspaniałe pesto z natki pietruszki, której zawsze za dużo kupujesz!
Obierek z ziemniaka, marchewki, buraka czy topinamburu też nie musisz wyrzucać – możesz z nich zrobić chrupiące i smaczne chipsy.
To są naprawdę proste sposoby. Czym więcej będziesz się zastanawiać nad tym jak możesz w pełni wykorzystać zakupione produkty, tym bardziej Twoja kreatywność będzie się rozwijać. Przy okazji zauważysz, że przybędzie Ci pieniędzy w portfelu, niskim kosztem i poprzez zabawę zupełnie przy okazji zadbasz o środowisko!

Trudność w słowie odpad
Jak słusznie zauważył Julian Karewicz podczas warsztatów “Nie wyrzucam, czyli jak z odpadów lub produktów z bliskim końcem ważności gotować w stylu gourmand”, w których miałam przyjemność uczestniczyć, słowo odpad nie kojarzy się smakowicie. Myślę, że to może stanowić trudność, aby spojrzeć na “odpad” jak na wartościowy składnik. Trudność, nie oznacza niemożliwość. W niejednej restauracji popisowymi potrawami są ozory, wątroby czy poliki, a przecież jeszcze do niedawna podroby uważane były za produkt gorszej kategorii. Być może restauratorom uda się zmienić podejście do “odpadów”, bo czyż chipsy z topinambura nie brzmią sexy? Nie tylko brzmią, ale i smakują! Sami macie szanse się przekonać (przepis poniżej).
PRZEPISY ZGODNE Z POLITYKĄ ZERO WASTE
Poniższe przepisy są autorstwa szefa kuchni Juliana Karewicza (które przyrządzałam pod jego okiem). Są zgodne z polityką zero waste, czyli maksymalnym wykorzystaniem produktów przy minimalnych, a nawet zerowych stratach.

KREM Z TOPINAMBURU Z CHIPSAMI Z OBIERKÓW
Składniki:
- topinambur 1kg,
- mleko 1 litr,
- śmietanka 36% 500 ml,
- syrop klonowy,
- smaretto 100 ml,
- 1 gałka muszkatołowa,
- sól i pieprz,
- bulion 1 litr.
Przygotowanie:
- Topinambur dokładnie wymyj i obierz podłużnym ruchem. Obierając uważaj na biały miąższ. Staraj się go nie obierać razem ze skórą.
- Obierki ułóż na papierze do pieczenia i osusz w piekarniku w temperaturze 70 stopni C przez ok 40 minut.
- W międzyczasie ugotuj topinambur w mleku do miękkości. Odlej nadmiar mleka (ale nie do zlewu! 1 Przyda się do deseru) i podłej topinambur bulionem i śmietanką.
- Wszystkie składniki dokładnie zblenduj i przetrzyj przez sito.
- W międzyczasie wysuszone skóry topinamburu przesmaruj syropem klonowym i ponownie wstaw do pieca na 180 stopni C. Zapiekaj do chrupkości. Przed podaniem na dosłownie parę chwil zmniejsz temperaturę piekarnika do 70 stopni i na dole piekarnika potrzymaj jeszcze chwilę chipsy.
- Krem z topinamburu podgrzej, a następnie podlej amaretto. Poczekaj aż z zupy wyparuje alkohol. Dopraw krem solą, pieprzem i świeżo startą gałką muszkatołową.
- Chipsy wyjmij z pieca do ostudzenia i osól je solą w płatkach.
- Serwuj krem chipsami z obierek.

BREAD PUDDING Z USCHNIĘTEGO PIECZYWA
Składniki:
- 500 gr starego pieczywa,
- 500 gr suszonych bakalii (sprawdź szafki może zostały Ci jakieś niewykończonej paczki),
- Starta skórka z cytryny i pomarańczy,
- Łyżeczka przypraw piernikowych,
- 2 ubite jajka,
- 600 ml mleka – użyj tego, które Ci zostało z kremu z topinamburu!,
- 150 g cukru trzcinowego,
- 100 g rozpuszczonego masła,
- lody, np. waniliowe.
Przygotowanie:
- W dużej misce pomieszaj – porwane pieczywo, bakalie i mleko. Wmasuj we wszystkie składniki mleko i dodaj cukier i skórki cytrusów. Odstaw na 15 minut.
- Kokilki żaroodporne wysmaruj masłem i wypełnij miksturą z chlebową, a po wierzchu polej rozpuszczonym masłem i oprósz cukrem.
- Włóż kokilki do piekarnika nagrzanego do 170 stopni C i zapiekaj przez godzinę.
- Podawaj z lodami.
Jeżeli mimo wszystko zostało Ci mleko zawsze możesz go zamrozić, np. w kostkach do lodu i użyć, gdy będziesz przyrządzać koktajl.
Gotowy do eksperymentów, a może masz jakieś swoje przepisy zero waste?