Zacznę może od tego, czym są tytułowe Dango, bo zapewne wiele osób nigdy wcześniej nie słyszało takiej nazwy. Są to japońskie kluseczki z mąki ryżowej gotowane na parze. Coś w stylu naszych klusek na parze, jednak zupełnie inne ;P
Wróciłam ostatnio we wspomnieniach do czasów gimnazjalnych. Jako 14-latka miałam dużo wolnego czasu, na tyle dużo, że bez wyrzutów sumienia mogłam jego część przeznaczyć na oglądanie anime. I tu moje pierwsze spotkanie z dango. W wielu oglądanych przeze mnie japońskich zjadaczy czasu, spotykałam się z tamtejszymi kulinarnymi specjałami. Uznałam, że kiedyś będę je musiała spróbować. Jak widać nigdy nie jest za późno na spełnianie złożonych sobie obietnic, nawet po 4 latach możemy je wykonać.
SKŁADNIKI:
[mała porcja]
- 100g tofu
- 40g mąki ryżowej
- 50g szpinaku
- 3/4 szklanki wody
- przyprawy: pieprz ziołowy, bazylia, zioła prowansalskie, czosnek granulowany, czosnek niedźwiedzi
WYKONANIE:
- wszystkie składniki dokładnie ze sobą blendujemy
- na garnek z wodą nakładamy gazę, przypinamy ją np. klamrami
- z ciasta formujemy kuleczki i kładziemy na gazę
- gotujemy pod przykryciem na parze ok 25 min