Były sobie płatki jaglane. Stały w szafce, kupione głównie dla synka, który często choruje i któremu być może kasza jaglana mogłaby pomóc. A że nie zawsze jest czas na gotowanie kaszy, płatki są opcją ekspresową.
Ale nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła kombinować, co słodkiego można z płatkami jaglanymi zrobić. Eksperymentalnie użyłam ich do kruszonki (którą uwielbiam z płatkami owsianymi) - kruszonka wyszła świetna. W to mi graj! Pomyślałam o szarlotce. Pogrzebałam w sieci, znalazłam dwa przepisy, które szły w tę samą stronę: ten i ten. I przypomniałam sobie o szarlotce sypanej, którą po prostu można trochę zmodyfikować (a jeśli pójdzie dobrze, będzie bardziej chrupiąca od zwykłej).
I udało się! Szarlotkę z płatkami jaglanymi szczerze Wam polecam. Wierzch jest rumiany i chrupiący, spód równie przyjemnie chrupie, a pośrodku są soczyste, rozpływające się w ustach jabłka z dodatkiem cynamonu i nutą pomarańczy. Spróbujcie koniecznie!
Szarlotka jaglana sypana z pomarańczą
Składniki:
- 1/2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
- 1/2 szklanki kaszy manny
- 1 szklanka płatków jaglanych
- 1/2 szklanki cukru
- 3/4 kostki masła
- 1 i 1/2 kg jabłek
- kilka łyżek soku z pomarańczy
- skórka starta z 1/2 pomarańczy
- cynamon
Jabłka umyć, obrać, usunąć gniazda nasienne. Zetrzeć na tarce. Skropić sokiem z pomarańczy, wymieszać z otartą skórką pomarańczową.
Suche składniki wymieszać w misce. Połowę mieszanki wsypać do natłuszczonej formy. Wyłożyć na nią równomiernie jabłka z pomarańczą, oprószyć je cynamonem.
Na wierzch wysypać drugą połowę sypkiej mieszanki. Rozłożyć na niej kawałki zimnego masła.
Szarlotkę piec przez około 35-40 minut w temperaturze 180 stopni. Wierzch musi być rumiany i zwarty.