Bananowo-szpinakowe naleśniki. Nadziane bananowo-śliwkowym* tofu. Polane sosem z tahiny**.
* kawałek tofu zmiksowany z 1/2 banana i powidłami śliwkowymi.
** tahini + trochę wody + odrobina syropu daktylowego.
I jeszcze zjadłam jabłko do śniadania...
a później jeszcze drugie, bo jakieś takie małe były xD
~*~
Nic Wam wczoraj nie wspominałam, ale byłam w sobotę na warsztatach Marty z
Jadłonomii. Nie brałam ze sobą aparatu, bo stwierdziłam, że liczą się wspomnienia (dobrze zrobiłam, bo nikt nie miał aparatu ;p). Jeśli macie okazję, koniecznie wybierzcie się na takie warsztaty! Świetnie spędzony czas, miła atmosfera, pyszne jedzenie... i świetna Marta! Jest bardzo miłą osobą i widać, że w kuchni jest królową ;) Zaczerpnęłam tam wiele inspiracji, ciekawych przepisów i ochoty na kolejne warsztaty! :D A za motywację do wzięcia udziału w warsztatach dziękuję mojej mamie i
Darii (już Ty wiesz za co :) ).
~*~
Wracając do dzisiaj. To będzie dość pracowity dzień, musi taki być. Nie mogę się poddać niedzielnemu lekkiemu (ta...) rozleniwieniu. Zaplanowałam sobie dużo, to zrobię chociaż połowę, bo inaczej nie wiem co będzie...
Miłej niedzieli! :)