Już wcześniej opisywałam Wam
Health Boxa - w październiku 2016 -
klik, w styczniu 2017 -
klik, lutym 2017 -
klik i wrześniu 2017 -
klik, więc tych, którzy chcą chcą dowiedzieć się co to takiego - zapraszam do zapoznania się z poprzednimi postami.
W każdym z nich uzyskacie mnóstwo informacji na temat tego zdrowego pudełeczka.
Jest jednak nowość! Od października istnieje możliwość
samodzielnego kompletowania produktów do każdego innego pudełka -
klik!
Myślę, że to bardzo fajna funkcja.
I po krótkim wstępie w końcu prezentuję zawartość mego październikowego boxa.
Jesteście ciekawi co dokładnie było w środku?
Mój październikowy Health Box:
(Już jak ujrzałam Krem Warszawski, a mój mąż pistacje... box okazał się strzałem w dziesiątkę!)
To pełnoziarniste wafle kukurydziane, które idealnie komponują się z pyszną polewą kakaową.
Doskonale nadają się na zdrową przekąskę, która oprócz fajnego smaku - dostarcza organizmowi cennych składników odżywczych.
Wafle te stanowią alternatywę dla wysoko przetworzonych słodyczy i śmiało mogę uznać, że świetnie sprawdzają się w tej roli.
.
Średnia cena w sklepach - około 3,49 zł.
Pistacje to wielka skarbnica wielu pozytywnych właściwości.
Na ten temat mogłabym pisać i pisaaać, więc aby zaoszczędzić sobie czasu zerknijcie na stronę dostawcy -
klik, który sprowadza naprawdę dobry jakościowo produkt.
Na rynku królują pistacje solone... mniej zdrowe, dlatego polecam sięgnięcie i spróbowanie orzeszków bez jej dodatku.
Oprócz świetnej przekąski - idealnie nadają się jako dodatek do wielu dań wytrawnych i słodkich deserów.
Średnia cena w sklepach - około 12 zł
Już miałam okazję spróbowania wersji orzechowo-kakaowej, która zniknęła prosto ze słoiczka!
Batony są mi obojętne, lecz kremy... pyyychota.
Ten również mi posmakował i tym razem z reszty będzie nadzienie do naleśników łyżeczka po łyżeczce... cóż był rewelacyjny w smaku.
Dodam, że produkt jest zdrowy, nie zawiera cukru, ani oleju palmowego.
Średnia cena w sklepach - około 15 zł
Mąka ta charakteryzuje się wysoką zawartością białka i ma niski indeks glikemiczny - 35.
Nie nadaje się do ciasta drożdżowego, ale za to posiada szereg innych zastosowań.
Sprawdza się np. jako doskonała baza do różnych placuszków i naleśników, idealnie zagęszcza zupy będąc alternatywą śmietany czy też zastępuję jajko z mąką w kotletach (absorbuje nadmiar płynu i stanowi spoiwo dla masy).
Średnia cena w sklepach - około 6 zł
Rodzynki i czekolada to nie od dziś doskonałe połączenie, ale z dobrą czekoladą smakują lepiej.
To zdrowa przekąska, ale i również smaczny dodatek do wielu deserów.
Dla mnie są pyyyszne!
Średnia cena w sklepach - około 7 zł
6. Borówka liofilizowana - Frupp.
Owoce liofilizowane są tak samo zdrowe jak te świeżo zerwane.
Można je spożywać bezpośrednio z opakowania lub dodawać do deserów, ciast oraz np. jogurtu.
Dodam, że borówki posiadają m. in. mnóstwo witaminy z grupy B, które poprawiają koncentrację oraz witaminę C - dobrą na poprawę odporności naszego organizmu.
Uwielbiam takie owoce, zresztą na blogu jest kilka przepisów z ich wykorzystaniem.
Średnia cena w sklepach - około 4,50 zł
Gratis:
7. African Mango - Boca Botanica.
To naturalny suplement, który w boxie znalazł się jako gratis.
Przyznam, że wcześniej nie znałam tego produktu, więc dużo Wam o nim nie napiszę.
Trochę poszperałam w internecie i zorientowałam się, że jest spory popyt na te kapsułki, a ich właściwości są godne uwagi.
Unikalny skład owocu, z którego powstał ten produkt sprawia że jest to kompleksowy środek wspomagający utratę wagi, a dzięki mieszance polifenoli, minerałów i witamin wpływa bardzo korzystnie na gospodarkę hormonalną organizmu.
Więcej do poczytania tu -
klik.
Z chęcią opowiedziałabym Wam o efektach, ale jako mama karmiąca - nie przeprowadzę na sobie tego testu.
Jednak moja przyjaciółka z chęcią!
Średnia cena w sklepach - około 30 zł
Zainteresowani? Kto z Was będzie składał zamówienie? Pamiętajcie, że zamówienie złożone
do 22 dnia każdego miesiąca zostanie wysłane
na początku kolejnego.
Ja swoje otrzymałam trochę wcześniej...