i sernik na czekoladowym spodzie bez glutenu i cukru.
Przepis miał być prosty, szybki w wykonaniu,
bez zbędnych dodatków i co najważniejsze,
bez mordowania ziaren.
Tzn bez poddawania ich obróbce termicznej,
ponieważ właśnie wysoka temperatura jest dla nich zabójcza.
szklanka z brzuszkiem suszonych daktyli0,5 szklanki mleka 2 %4 łyżki nasion chia2 łyżki sezamu4 łyżki suszonej żurawinyszklanka błyskawicznych płatków owsianych2 łyżki skórki otartej z pomarańczy
Polewa:
7 kostek gorzkiej czekolady 2 - 3 łyżki mlekałyżka soku z pomarańczy
Daktyle układamy na sicie i przepłukujemy gorącą wodą,
następnie zalewamy przegotowanym, gorącym mlekiem i odstawiamy
na około 30 min aby zmiękły.
Gdy mleko lekko ostygnie dodajemy połowę chia,
lekko namokną i podziałają jako spoiwo dla naszych batonów.
Następnie miksujemy wszystko na gładką masę.
Gdy uzyskamy jednolitą, słodką papkę dodajemy skórkę,
sezam, resztę chia, przepłukaną ( tak samo jak daktyle)
żurawinę i dokładnie mieszamy.
Partiami dodajemy płatki i mieszamy.
Do uzyskania gęstej, ale nada plastycznej masy z której łatwo
będzie można formować batony.
Jeśli okaże się, że jest za sucha, można dodać soku z pomarańczy.
Wilgotnymi dłońmi formujemy batoniki, wielkość
zależy już od nas, jak nam pasuje.
Mleko podgrzewamy w kąpieli wodnej z czekoladą,
a następnie dodajemy sok.
Taką polewą smarujemy batony i odstawiamy do stężenia.
Ja zrobiłam siedem, wyszły spore, ale po zjedzeniu jednego takie i po
dawce wody mamy trzy godziny z głowy
do następnego posiłku.
Są bardzo sycące i bardzo wartościowe,zwłaszcza dla kobiet.Te które zmagają się z NPM powinny zaprzyjaźnić się z takim składem.Do tego daktyle, naturalna słodycz, po zjedzeniu którejnie ma skoków cukru, a to bardzo cenna zaleta.
A teraz odrobina ekonomii.Wykonanie przepisu nie kosztuje nawet dziesięciu złoty.
Takie batoniki ( albo podobne) w sklepie ważą około 50 g,
a ile kosztują?
Takie w marketach kosztują plus minus trzy - cztery zł.
Zaś te z dopiskiem eko.. to już cztery - pięć zł za taką samą wagę.
Wychodzimy na plusie i to jak,
a do tego ta świadomość, że wiemy co jemy.
Dla dzieci, dla dorosłych znakomita przekąska czy też deser.