Chwilę mnie tu nie było więc wypadałoby zacząć od jakiegoś mocnego uderzenia. Burgery są już wprawdzie trochę passe bo street foodem rządzą teraz raczej kanapki z długo pieczonym mięsem, ale temat burgerów z rybą wciąż wg mnie nie został odpowiednio zgłębiony. Mamy wprawdzie jedną sieciówkę wyspecjalizowaną w rybach, która ma w ofercie burgery, a także wątpliwej jakości kanapkę z filetem w panierce w maku. No ale burger ze stekiem z tuńczyka to zupełnie inna bajka.
W zeszłym miesiącu trafiła do mnie spora dostawa ryb od nieocenionego Tesoro del Mar. Wśród nich solidny kawałek tuńczyka, który podzieliłem na zgrabne steki. Jeśli czytacie bloga od dawna, wiecie, że lubię sobie utrudniać życie, robić wszystko od podstaw i tworzyć wieloczęściowe przepisy. To kolejny z nich 