Wracam, odchodze, wracam.Listopad najgorszym miesiącem roku - potwierdzone.
A na poprawę humoru co? Tu czekoladka, tam czekoladka, tu cukierek, tam cukierek.
A dupa rośnie.
Niech rośnie.
Co mi tam.
Ale zdrowie cierpi. Samopoczucie też.
Więc czas umilam sobie od kilku dni.. obłędnymi babeczkami.
Tak, samochwała w kącie stała, ale naprawdę są pyyyyszotką dla podniebienia.
DO KUCHNI, MIGIEM!
1 babeczka bez polewy ma:
Składniki na 10 babeczek:
200g mąki owsianej
1 jajko
150g jogurtu naturalnego
1/2 łyżki stewii
1 łyżka karobu
1 łyżka kakao
1 łyżka oleju rzepakowego
1/2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Polewa:
15g masła
15g kakao
1 łyżka słodzidła (np. stewii)
100 ml mleka
1 kostka czekolady (mlecznej/gorzkiej/oreo)
+ cukier trzcinowy
Przygotowanie:
Składniki na babeczki wymieszać. Do metalowej formy włożyć papierowe kokilki. Nałożyć masę i piec ok. 30 min. 180 stopniach. W małym rondelku podgrzać masło, kakao, słodzidło i mleko z kostką czekolady. Gdy masa będzie gładka i lekko gęsta polewę przekładamy na babeczki. Calość posypujemy cukrem trzcinowym.