Czas ucieka jak szalony, prawie połowa wakacji już za nami, tymczasem w szafkach leżą jeszcze i przypominają o sobie słodycze, które czekają na zrecenzowanie. Dzisiaj tak ładnie uśmiechał się do mnie baton paleo – The Primal Pantry* – przedostatni produkt, który dostałam do zrecenzowania ze sklepu CukierKoza.
*Co to jest w ogóle za firma? Wcześniej się z nią nigdzie nie spotkałam, pogrzebałam, więc trochę w internetach, żeby czegoś się o niej dowiedzieć.
The Primal Pantry została założona przez dietetyk Suzie Walker, która była na diecie paleo, podczas której trudno było jej znaleźć odpowiednie słodkości. Kobieta jak się zaweźmie to zawsze osiągnie swój cel, postanowiła więc stworzyć własne zdrowe słodkości, dzięki czemu były dostępne dla większej ilości osób. W Wielkiej Brytanii batony cieszą się sporym powodzeniem, nie tylko wśród paleowiczów zresztą. No, ale nie ma tu się czemu dziwić, batony o idealnym składzie, batony o idealnym składzie, bez glutenu, cukru, soi, oleju roślinnego, jakichkolwiek konserwantów, aromatów i barwników. Batony mają w składzie 4 lub 5 składników. Odpowiednie dla wegan, diabetyków, a w dodatku, jakby tego było mało, ponoć są smaczne! Jesteście ciekawi jak smakują te małe cudeńka? Przeczytajcie niżej. 